Sekretna Astypalea – raj, który wciąż omija polskich turystów

Fot. Leszek Nowak

Astypalea, nazywana jest motylem Morza Egejskiego. Dla naszych rodaków jest elitarna i na razie nieliczni tam dotarli. Leży ona na styku Cyklad i Dodekanezu. Łączy białe, cykladzkie domy wspięte na wzgórzach z tożsamością Dodekanezu, a także obecnością weneckich zamków i małych zabytkowych kościołów.

W 2026 roku wciąż jest to kierunek nie-masowej turystyki. Charakteryzuje się ograniczoną, ale dynamicznie rozwijającą się infrastrukturą „smart & green island” i świetną ofertą dla tych, którzy szukają autentyczności zamiast tłumów na Instagramie.

Motyl na styku Cyklad i Dodekanezu

Astypalea zajmuje powierzchnię ok. 97 km² i wyróżnia się unikalnym, motylo-podobnym kształtem. Są to dwa skaliste „skrzydła”, które łączy wąski przesmyk Steno, tworząc labirynt zatok i górzysty krajobraz z najwyższym szczytem Vrouskaras (482 m n.p.m.).

Wyspa ma klimat śródziemnomorski z silnymi meltemi latem. Jest to silny wiar północno-zachodni, który z jednej strony chłodzi, z drugiej czasami przeszkadza na pozbawionej praktycznie roślinności przestrzeni.

Suchy interior z dzikim tymiankiem kontrastuje z krystalicznymi zatokami, białymi miasteczkami i surowymi skałami, które przypominają Cyklady, ale z ciepłem i historią charakterystyczną dla archipelagu Dodekanezu.

Wyspa ma ok. 1300 stałych mieszkańców, a rocznie odwiedza ją 20–30 tys. turystów. Zachowuje kameralny charakter bez masowej zabudowy, z naciskiem na zrównoważony rozwój. Daleka jest także od masowej turystyki. Zarówno ze względu na zrównoważony model rozwoju, jak również zbyt mały obszar. Może na szczęście dla Astypalei nie pojawią się tutaj z całym prawdopodobieństwem wielkie resorty hotelowe.

– Astypalea to nie jest kolejna „instagramowa dekoracja”. Jest to wyspa, na której naprawdę się żyje, z historią w każdym kamieniu i ciszą, której nie znajdziesz na Santorini czy Mykonos powiedział nam jeden z mieszkańców, którego spotkaliśmy podczas spaceru po nabrzeżu portowym.

Fot. Leszek Nowak

Smart & green Island, czyli Grecja przyszłości

Astypalea jest pionierem projektu „Smart & Green Island”, realizowanego we współpracy z Volkswagenem i Unią Europejską. Od 2021 roku wyspa inwestuje w elektromobilność, OZE i inteligentne systemy, stając się modelem zrównoważonej turystyki w Europie Południowej.

Do 2026 roku sieć ładowarek dla aut elektrycznych wzrosła do ponad 20 punktów, a wypożyczalnie oferują ID.Buzz i inne modele VW. Pozwala to mieszkańcom i turystom poruszać się po wyspie w ekologiczny sposób. Samochody elektryczne radzą sobie całkiem nieźle na szutrowych, stromych drogach z zakrętami, jakich nie brakuje na Aastypalei. Sami jeździliśmy takim samochodem elektrycznym bez przeszkód.

Nowością jest system shuttle busów na żądanie. Aplikacja pozwala zamówić elektryczny busik z dowolnego punktu (np. z Chory na plażę Livadi), a magazyny energii bateryjnych zapewniają stabilność mimo wiatru. – Jeździliśmy po wyspie elektrycznym VW i czuliśmy się jak w Grecji przyszłości, mówi Emma, angielska turystyka spotkania przez nas ostatniego dnia tuż przed odprawą promową promem potwornym do Aten. Atuty to zero spalin, duża liczba elektrycznych ładowarek. Widoki są tak samo piękne, podobnie jak komfort jazdy – podkreśla.

Fot. Leszek Nowak

Od Chory po dzikie plaże. Co można robić na Astypalei?

Stolicą wyspy jest małe i urocze miasteczko Chora. Nazywana bywa ona białą perłą z weneckim zamkiem Querini z XIII wieku, wiatrakami i labiryntem uliczek. Każdego wieczoru zapala się tu tysiące świateł, tworząc niesamowity spektakl.

W Pera Gialos (port) zaczyna się prawdziwe życie wyspy. Jest to część dolna, tuż przy samym porcie rybackim, jachtowym i promowym. Tutaj przypływają promy przywożące turystów na Astypaleę. Tutaj znajduje się także kameralne Muzeum Archeologiczne, sklepy, kawiarnie i restauracje oraz plaża pod Chorą.

Stąd wypływają rejsy wycieczkowe na pobliskie wysepki. W planie pobytu warto uwzględnić rejsy na wysepki Kounoupa i Koutsomiti. Ich turkusowe zatoki dostępne są tylko łodzią. Można się na nich cieszyć rajską atmosferą, pływaniem i snurkowaniem.

Livadi natomiast sprawia wrażenie zielonej doliny tuż przy szerokiej plaży. To właśnie tutaj ulokowały się dobre restauracje i tawerny, w których można zjeść świeżą rybę tuż przy morzu. Stąd zaczyna się punkt startowy szlaków po wyspie. Od spaceru po Chorze po rejs na Kounoupę. Na Astypalei każdy dzień to nowa historia, bez nudy dużych wysp – powiedziała nam włoska turystka spotkana właśnie w Livadi.

Mała wyspa, duże możliwości

Baza noclegowa Astypalei wynosi ponad 180 obiektów. Turyści mają do wyboru zarówno kameralne hotele, jak i też studia oraz apartamenty. Oferują one ok. 1200–1800 miejsc w sezonie. Nie znajdziemy tutaj dużych kompleksów hotelowych, lecz małe i kameralne obiekty. Mimo to baza noclegowa przyrasta w tempie o 4-6% rocznie, z naciskiem na zrównoważone inwestycje lokalne. Przykładem takich inwestycji są Hotel Chrysalis Boutique z widokiem na Chorę czy Arhitektoniki Studios w Livadi z basenem.

Infrastruktura obejmuje atrakcyjne restauracje, tawerny i bary z kuchnią lokalną (działają one głównie sezonowo), sklepy (w Chorze i w Livadi), gęstą sieć wypożyczalni aut i skuterów, apteki, bankomaty i komunikację lokalną (busiki, taksówki).

– Mimo małej skali wszystko działa. Mamy do dyspozycji basen z widokiem, sklepy z lokalnymi produktami. Nocując na Astypalei masz wrażenia, jakbyś mieszkał w prywatnym domu – powiedział nam Jean-Marc, Francuz spotkany przez nas wyspie. Rzeczywiście, Astypalea jest mała, kompaktowa, ale oferuje wszystko, co jest potrzebne do kameralnego wypoczynku w ekologicznym stylu.

Fot. Leszek Nowak

Jak się dostać na Astypaleę w 2026?

Ponieważ wyspa leży na środku Morza Egejskiego, przybycie tutaj może wydawać się sporym wyzwaniem. Wprawdzie podróż w zależności od wybranego wariantu może potrwać dłużej niż na inne popularne wyspy greckie, nie jest zbyt skomplikowana.

Najszybciej i najłatwiej dotrzeć tutaj promem z Kos lub z Rodos (krótsze rejsy, 2-3 godzinne), gdzie latają samoloty z Polski. Do wyboru jest prom z Pireusu (z Hellenic Seaways lub Blue Star), który trwa około 10-12 godzin i jest dostępny 2–3 razy w tygodniu. Wtedy komfortowo można dolecieć do Aten z kilku miast w Polsce. Następnie metrem bezpośrednio dojedziemy do portu w Pireusie. Warto pamiętać, że promy wymagają rezerwacji 1-2 miesiące wcześniej.

Z Aten, Kos czy Rodos można także wybrać się lokalnymi liniami lotniczymi (Olympic Air lub Sky Express) na lotnisko Astypalei (JTY). Takie loty organizowane są w sezonie letnim nawet codziennie. Lot z Aten na Astypaleę trwa ok. 45 minut. Należy jednak mieć na uwadze, że jest to małe lotnisko, z przeważnie sezonowymi lotami. Podczas nasilonego wiatru meltemi (zimny i suchy wiatr północno-zachodni) zdarzają się opóźnienia.

Astypalea jest właśnie taką wyspą. Polaków tutaj na razie jest jak na lekarstwo, chociaż jesteśmy coraz bardziej pożądaną nacją.

Fot. Leszek Nowak

Dlaczego Astypalea jest dobrym wyborem dla Polaków?

Polacy coraz częściej szukają nieoczywistych miejsc, takich, w których jeszcze nie byli i do których nie dotarli ich znajomi. Warto wybrać się jednak na środek Morza Egejskiego, aby doświadczyć tej wyspy, która jest na przeciwległym biegunie do zatłoczonych Rodos czy Santorini.

Astypalea oferuje mniejszy tłok niż na popularnych wyspach greckich. Daje duże poczucie bezpieczeństwa, ponieważ jest to mała wyspa z przyjazną społecznością. Cechuje ją autentyczność. Nie znajdziemy tutaj dużych łańcuchów i sieci hotelowych, ale dużo małych obiektów noclegowych i restauracji prowadzonych przez mieszkańców. Dużym atutem jest kuchnia oparta na świeżych miejscowych produktach.

Można połączyć z wakacje na Astypalei z pobytem na Kos czy Rodos. Ceny są tutaj znacznie niższe, niż na pobliskim Rodos, na Krecie, czy na Naxos. Wakacje na Astypalei mogą być atrakcyjną alternatywą dla droższych Cyklad.

Bliżej zainteresowanych Astypaleą i ofertę turystyczną „motyla Morza Egejskiego” zapraszamy do odwiedzenia oficjalnej strony internetowej www.astypalaia.gr, a także strony www.visitgreece.gr/islands/dodecanese/astypalaia.

Autor: Agnieszka Nowak i Leszek Nowak, www.travel2.pl i www.2ba.pl

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *