
Sri Lanka planuje zaoferować zagranicznemu inwestorowi 49-procentowy udział w przynoszącym straty narodowym przewoźniku SriLankan Airlines.
Oznaczałoby to powrót do zagranicznego zarządzania i partnerstwa po tym, jak 10-letni kontrakt z Emirates wygasł w marcu 2008 roku bez przedłużenia. Przewoźnik z Dubaju miał 43 proc. udziałów (przy inwestycji 70 mln USD) i pełną kontrolę zarządczą nad linią lotniczą.
SriLankan Airlines nie posiada żadnych własnych samolotów – cała flota 23 samolotów linii jest leasingowana.
Skumulowane straty linii lotniczej w roku finansowym 2020-2021 wyniosły 49,7 mld rupii (138 mln dol.). Podczas zarządzania liniami Emirates od marca 2007 do marca 2008 firma przynosiła zyski aż do zeszłego roku, z zyskiem w wysokości pięciu mld rupii. Od marca 2008 r. do marca 2009 r., pod kontrolą rządu Sri Lanki, odnotowano stratę w wysokości 10 mld rupii.
W latach 2016-2019 próba pozyskania zagranicznego inwestora dla linii lotniczej nie powiodła się.



