Sztuczna inteligencja w podróżach to koniec chaosu i początek personalizacji

Fot. Leszek Nowak

Podróżowanie to jedno z najpotężniejszych doświadczeń rozwoju osobistego, a dzisiejsi turyści poszukują głębszych, bardziej osobistych i kulturowych doświadczeń. Coraz częściej podróżujemy, aby się uczyć, doświadczać dobrostanu, na nowo połączyć się z naturą lub po prostu przeżyć coś naprawdę osobistego. Miejsce, do którego się udajemy, ma znaczenie, ale coraz ważniejsze jest to, co otrzymamy z podróży.

Sztuczna inteligencja przyspiesza proces planowania podróży i pozwala lepiej niż kiedykolwiek wcześniej dostosowywać plany podróży. Rzeczywistość rozszerzona (AR) inspiruje i może napędzać rezerwacje dzięki wciągającym podglądom hoteli i miejsc docelowych. Media społecznościowe i wyszukiwania są teraz ważniejsze niż kiedykolwiek, ponieważ nie tylko spełniają marzenia o podróżach, ale także dostarczają inspiracji, informacji i narzędzi do aktywnego planowania i rezerwacji podróży.

Raport turystyczne jak co roku zapowiadają turystyczne rewolucje w AI. Obiecują, że autonomiczni agenci wezmą na siebie całe szukanie, uspokoją nerwy i ustawią ceny pod turystę. Dzięki temu z rynkowego bałaganu zrobią się bezproblemowe podróże. Te 10 prognoz, opartych na trendach od smartfonów po płatności mobilne, to nie fantazje. Może to nieunikniona przyszłość odzyskania większej kontroli nad podróżami.

Maraton leniwych i zestresowanych

Z natury oszczędzamy wysiłek, a turystyczne zestawienia to maraton. Statystycznie często dwie godziny na stronach linii lotniczych, setki witryn przed rezerwacjami. AI to przejmie i wyszuka loty na Bali bez jetlagu poniżej 500 euro, porówna lojalnościowe portale. Już 50% podróżnych używa ChatGPT do planowania, a 75% narzeka na ceny. To koniec tabu, nadchodzi personalizacja.

Chaos zostaje, bo opóźnienia, korki, lotniska na granicy. Popyt na wypoczynek znacznie skoczy , a infrastruktura nie nadąży. Ale AI przewidzi burzę, zmieni rezerwacje z zachowaniem punktów, załatwi voucher czy pociąg. W Lublinie wciśnie garncarskie warsztaty dla fana sztuki. Bez godzin wiszenia na infolinii, tylko kiwnięcie głową.

Pod kontrolą łowcy ustrzelą spersonalizowane ceny

Zawsze polujemy na najlepszą wartość, a ofert jest coraz więcej: miliardy lotów, miliony hoteli, a wycieczki i atrakcje wciąż tylko w 50% dostępne online. Sztuczna inteligencja rozpozna intencje (rodzina z ograniczonym budżetem czy ekologiczny luksus?), zaproponuje dodatkowe usługi jak masaż do noclegu w Airbnb i złoży elastyczne pakiety z ukrytymi okazjami. Dane zakupowe pozwolą ustalać ceny skrojone pod klienta — z korzyścią dla takich platform jak Booking czy Expedia.

Lubimy mieć ostatnie słowo. AI może ogarnąć 90% roboty, jak wyszukiwanie, porównywanie, nawet negocjacje,  ale decyzja nadal należy do nas. Gdzie jedziemy i ile na to wydajemy. Emocji i tożsamości algorytmom nie oddamy. Nawet w erze agentów AI i tak zerkniemy na plan i klikniemy „tak” dopiero po sprawdzeniu. Bo przy tak mocno spersonalizowanych rekomendacjach stawka jest wysoka i warto zrobić szybko sprawdzić.

Fot. Leszek Nowak

Czarujące chwile pełne niespodzianek i połączenia

Podróże to odkrywanie – ukryta kawiarnia w Kownie, spokojny spływ po polskich rzekach zamiast Dubaju. Pierwsza fala AI pomaga planować, druga wprowadza element niespodzianki: „A może 45-minutowy lokalny warsztat przed kolacją?” Więcej magii, mniej rutyny – idealnie dla regeneracyjnej turystyki z akcentem na oczyszczanie lub odbudowę.

Setki linii lotniczych, miliony hoteli, programy lojalnościowe, dodatkowe usługi – chaos zostaje. Sztuczna inteligencja ogarnie dostępność z różnych źródeł, ułoży wieloetapowy plan podróży, wyłapie ograniczenia, zoptymalizuje wszystkie kombinacje i zrobi ponowną rezerwację jednym ruchem. Fizycznie wszystko rozproszone, ale doświadczenie płynne. Koniec z milionem mikrodecyzji.

Optymalizacja zasobów i ucieczka przed tłumem

Zoptymalizuje wykorzystanie zasobów i uwolni ukryte możliwości: ustawi maszyny, przydzieli bramki, ogarnie czas obsługi i rozdzieli personel przy niespodziewanych sytuacjach. Kluczowe będą dane, harmonogramy, statusy transportu, pojemność. Podobnie jak w dużych projektach współpracy z firmami technologicznymi.

Więcej da się zrobić z tego, co już mamy, bez budowania wszystkiego od nowa. Dziś 70% turystów ląduje w 4% miejsc i problem tłoku nie zniknie sam. Sztuczna inteligencja, znając dostępność, natężenie ruchu, ceny i plany podróżnych, może polecić mniej znane perełki zamiast zatłoczonej Wenecji albo przesunąć podróże poza godziny szczytu. To taka niewidzialna ręka bez ograniczeń i lepsze dopasowania dla wszystkich.

Zaufanie w danych z przewagą skali

Sztuczna inteligencja działa tylko wtedy, gdy ma dokładne dane o lotach, preferencjach pasażerów itp. Jeden błąd, przez zły lot, źle ustawione ograniczenie i agent jest skończony. Pasażerowie nie dają drugiej szansy. W Europie, z regulacjami i problemem overtourismu, odpowiednie dane mogą odblokować zrównoważone szlaki np. po Podlasiu.

W przeszłości outsiderzy robili hity typu Airbnb czy Uber, ale dzisiejsza AI nagradza te firmy, które mają dane, integracje i dobrą dystrybucję. Dlatego OTA z ich historią zachowań pasażerów będzie łatwiej zdominować rynek. Startupy wciąż wymyślają fajne nisze, ale tu liczy się wdrożenie, nie sam pomysł. Duzi gracze z pieniędzmi i zaufaniem mogą w szybkim tempie rozwijać swoich agentów. Konkretne rozwiązania i porady przedstawiamy na naszych stronach

Autor: Agnieszka Nowak i Leszek Nowak, www.travel2.pl i www.2ba.pl

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *