
Tegoroczny sezon wakacyjny pokazał, że Polacy elastycznie dopasowują swoje plany urlopowe do pogody i cen. Według danych Travelist.pl liczba krajowych rezerwacji wzrosła o 6 proc. względem 2024 r., przy czym największym wygranym okazały się góry – zainteresowanie nimi wzrosło aż o 27 proc. Z kolei wybrzeże Bałtyku straciło 4 proc. popularności, choć wciąż minimalnie wyprzedzało regiony górskie.
Średni koszt noclegu był wyższy niż rok wcześniej – nad morzem ok. 760 zł za dobę, nad jeziorami 720 zł, w górach 670 zł, a w miastach 500 zł. Wśród nadmorskich kurortów najczęściej wybierano Kołobrzeg, Gdańsk i Międzyzdroje, natomiast w górach prym wiodły Szklarska Poręba, Wisła i Karpacz.
Coraz większą wagę przykładamy do komfortu pobytu. Najchętniej wybierane były oferty z pełnym wyżywieniem lub obiadokolacją, a hotele ze spa i basenami cieszyły się rosnącą popularnością. Jednocześnie wakacje były krótsze – średnia długość pobytu spadła do 3,9 nocy. Dane wskazują, że Polacy wolą kilka krótszych wyjazdów w ciągu roku niż jeden długi urlop, dbając przy tym o wygodę i stabilne koszty.



