
Symfonia hutnicza na rozgrzewkę, wyjątkowe pieśni górnicze na finał. A pomiędzy nimi prawie 400 bezpłatnych wydarzeń i tysiące zwiedzających. Tegoroczna INDUSTRIADA udowodniła, że przemysłowe legendy potrafią napędzać nie tylko mieszkańców województwa śląskiego.
INDUSTRIADA odbywała się w 44 zabytkach, zlokalizowanych w 27 miastach województwa śląskiego. Po raz pierwszy festiwal był promowany w województwie małopolskim oraz na antenie ogólnopolskiej telewizji. Najpopularniejszym obiektem tegorocznego festiwalu był Park Tradycji w Siemianowicach Śląskich. Można w nim było odkrywać tajemnice lokalnych przemysłowców, tropić przemysłowe legendy podczas gry planszowej, wziąć udział w interaktywnym happeningu, posłuchać Dżemu i Miousha oraz zobaczyć efektowne widowisko laserowe. Bardzo wielu uczestników przyciągnęło także otwarcie dziecięcego Parku 12C w Sztolni Królowa Luiza w Zabrzu.
Tradycyjnie dużą popularnością cieszyła się oferta katowickich obiektów. Tłumnie odwiedzano osiedla Giszowiec i Nikiszowiec, Fabrykę Porcelany oraz Muzeum Śląskie, gdzie odbył się magiczny koncert „Rasa. Pieśni antracytu”. Bardzo ciekawą ofertę, mocno opartą o przemysłowe legendy, przygotowały także mniejsze obiekty, często położone poza centrum regionu. I uczestnicy festiwalu to docenili. Najlepszym przykładem jest tu Muzeum Prasy Śląskiej w Pszczynie, które zanotowało ponad 2,5-krotny wzrost frekwencji. Największy skok frekwencji odnotował jednak Browar Obywatelski w Tychach – odwiedziło go ponad 5 razy więcej uczestników niż rok wcześniej.
Na podstawie danych, przesłanych przez organizatorów wydarzeń w poszczególnych obiektach INDUSTRIADY, oszacowano, że w całym festiwalu wzięło udział blisko 90 000 osób. To o aż 10 000 więcej niż rok temu.
oprac. Katarzyna Kopeć



