Chodzi o linie Pakistan International Airlines, które w zeszłym miesiącu wpuściły na pokład 7 pasażerów, dla których zabrakło miejsc. Spędzili oni całą podróż, stojąc w alejkach między rzędami. I choć złamano szereg przepisów, przewoźnik chyba średnio się tym przejął.
Do zdarzenia miało dojść 20 stycznia podczas lotu z Karaczi do Medyny w Arabii Saudyjskiej. Lot był wykonywany dużym Boeingiem 777, a wszystkie 409 miejsc siedzących na pokładzie było zajętych. Jednak jak donosi pakistańska gazeta „Dawn”, na pokład wpuszczono też 7 dodatkowych pasażerów, którzy cały, trwający trzy godziny lot, spędzili stojąc. Według pakistańskich mediów obsługa linii lotniczej wypisała im ręcznie karty pokładowe.
Kapitan samolotu Anwer Adil twierdzi, że wcześniej odmówił dodatkowym pasażerom wejścia na pokład, a gdy zorientował się w sytuacji, maszyna była już w powietrzu.
– Nie wracaliśmy z powrotem do Karaczi, bo musielibyśmy długo pozbywać się paliwa, a to nie byłoby w interesie linii lotniczej – dodaje.
Jest to jednak niezgodne z przepisami, bo w tej sytuacji samolot powinien niezwłocznie wrócić na lotnisko i wysadzić „nadprogramowych” pasażerów. O wzięciu ich na pokład nie wspomniała też załoga w swoim raporcie po zakończeniu lotu. Wydaje się, że choć ten przypadek stanowił poważne zagrożenie dla życia i zdrowia pasażerów, to przewoźnik za bardzo nie przyjął się tym incydentem i zainteresował się nim dopiero, gdy sprawę podjęły media.
źródło: Fly4free



