
Niezwykły, jak jego twórczyni. Jest to piąty pod względem wielkości obiekt zamkowo-pałacowy w Polsce. Na Dolnym Śląsku ustępuje tylko wałbrzyskiemu Książowi. Pałac Marianny Orańskiej w Kamieńcu Ząbkowickim odzyskuje dawną świetność.
Należy do największych atrakcji turystycznych regionu. Z roku na rok przyciąga coraz więcej gości, tym bardziej, że od kilku lat jest udostępniany. Przewodnicy chętnie opowiadają o sekretach pałacu i jego właścicielki. Pokazują m.in. oryginalną wannę, w której się kąpała. Można podziwiać tarasy pałacowe i monumentalne klatki schodowe z 300 stopniami i krużganki. – Przygotowano kilka wystaw tematycznych łącznie z remontem pomieszczeń na parterze. W efekcie dało to możliwość uruchomienia ruchu turystycznego – mówi Marcin Czerniec, wójt gminy Kamieniec Ząbkowicki.
Aktualnie obiekt jest miejscem organizacji wielu wydarzeń kulturalnych, w tym cyklicznej „Wiosny Tulipanów”, „Festiwalu Nauki”, „Nocne zwiedzanie Pałacu Marianny Orańskiej”, „Pożegnania lata z Marianną Orańską”, czy zjazdów przewodników, konferencje i rajdy. Budowla i jej historia są jednym z ulubionych tematów historyków. Jest co badać i o czym opowiadać, ponieważ jest on dziełem niezwykłej kobiety – przedsiębiorczej, pracowitej i wyprzedzającej pod wieloma względami swoją epokę.
Zespół pałacowo-parkowy nad Nysą Kłodzką został zaprojektowany przez Carla Friedricha Schinkla pod koniec lat 30-tych XIX wieku, kiedy właścicielką dóbr kamienieckich została Marianna Orańska – królewna niderlandzka i żona Albrechta Hohenzollerna, księcia pruskiego. Rozległe założenia tarasowo-ogrodowe zaprojektował Peter Joseph Lenné – ogrodnik i architekt krajobrazu, generalny dyrektor Ogrodów Pruskich.
Prace przy budowie pałacu i zagospodarowaniu terenów wokół niego trwały długo. Ukończono go ostatecznie w 1872 roku, co kosztowało ostatecznie równowartość prawie trzech ton złota. Opóźnienie było spowodowane skandalem, jaki wstrząsnął ówczesną Europą. Był nim rozwód właścicielki, która księcia zamieniła na koniuszego.
Obiekt robił na współczesnych ogromne wrażanie. Potomkowie Marianny Orańskiej rezydowali tutaj do 1945 r., kiedy uciekli przed nadciagającą Armią Czerwoną. Jej żołnierze najpierw wywieźli wyposażenie pałacu, w tym liczne dzieła sztuki, następnie zdewastowali go i podpalili. Marmurowe podłogi i kolumny przewieziono do odbudowywanej Warszawy. Posłużyły m.in. do budowy Sali Kongresowej w Pałacu Kultury i Nauki. Niektóre obrazy, w tym portrety królewny, trafiły do zbiorów Muzeum w Nysie. Budowla popadła w ruinę. Po śmierci długoletniego dzierżawcy stała się ponownie własnością Gminy Kamieniec Ząbkowicki.
Obecnie jesteśmy świadkami przywracania świetności dobrom Marianny Orańskiej. Pomogły w tym środki unijne, jakie pozyskała gmina z RPO Dolnośląskiego 2014-2020 na projekt „Rewitalizacja zespołu pałacowo-parkowego Marianny Orańskiej – nowe oferty kulturalne i edukacyjne”. Inwestycja przewiduje m.in. prace remontowe i konserwatorskie w samym pałacu, odnowienie i wyposażenie ekspozycyjne mauzoleum, przystosowanie obiektów do działalności kulturalnej i rewitalizację ogrodu. Powstanie również aplikacja mobilna, która będzie miała opcje oprowadzania po obiektach, atrakcjach ogrodów pałacowych i parku oraz okolicy. Zakończenie projektu przewidziano na sierpień tego roku. Już teraz jest co podziwiać. Ciekawe, czy dawna właścicielka byłaby zadowolona.
oprac. Agnieszka i Leszek Nowak, www.2ba.pl
foto: www.facebook.com/PalacMarianny



