
Tysiące hoteli w Tajlandii mierzą się z perspektywą poważnych problemów finansowych. TUI Group – globalna firma turystyczna z siedzibą w Europie – przesłała listy z prośbą o odroczenie spłaty zadłużenia. Wynoszą one już około 2 miliardów bahtów.
Dwanaście tajskich stowarzyszeń turystycznych przygotowuje się do złożenia skargi do agencji rządowych. Domagają się pomocy w prowadzeniu uczciwych negocjacji. Większość hoteli współpracujących z TUI otrzymało list z prośbą o podpisanie nowej umowy. Zawiera ona punkt o odroczeniu płatności na czas nieokreślony. Właściciele hoteli uważają takie praktyki za niesprawiedliwe i nieuczciwe.
Cały dług to nieopłacone a zrealizowane rezerwacje z okresu między styczniem a marcem. Przez kryzys w branży turystycznej związany z pandemią, później większość wyjazdów się nie odbyła.
Przedstawiciele branży hotelarskiej poproszeni zostali o zaakceptowanie jedynie 25% spłaty zadłużenia. Mają także wyrazić zgodę na odroczenie reszty do czasu, gdy działalność TUI wróci do normy.
Jeśli płatności zostaną opóźnione, personel hotelowy może nawet stracić pracę.
foto: Pixabay



