
Spadają akcje przewoźników lotniczych. To efekt zamknięcia przestrzeni powietrznej Unii Europejskiej dla linii rosyjskich i obaw o działania odwetowe tego kraju.
Jak podała agencja Reuters, fiński narodowy przewoźnik Finnair wycofał odnotował w poniedziałek spadek notowań na giełdzie w Helsinkach o 21 proc. Także inne europejskie przedsiębiorstwa z branży lotniczej otworzyły poniedziałkowe sesje spadkami rzędu 3-6 proc. Przykładowo, rano irlandzki Ryanair zniżkował o 3,72 proc. na giełdzie ISE, a węgierski Wizz Air notował spadek o ok. 10 proc. na giełdzie londyńskiej.
To efekt zamknięcia europejskiej przestrzeni powietrznej dla rosyjskich samolotów oraz rosyjskiej dla samolotów wielu państw. W efekcie linie lotnicze muszą wytyczać nowe, okrężne kursy do Azji przy jednoczesnym omijaniu ryzykownych obszarów na Bliskim Wschodzie.
Ponadto, sankcje zmuszają także firmy wypożyczające swoje samoloty rosyjskim przewoźnikom do wypowiadania umów do 28 marca. Największa w tym sektorze firma AerCap Holdings potwierdziła, że zastosuje się do unijnych sankcji. Podała, że rosyjscy przewoźnicy wypożyczają ok. 100 z jej 2000 samolotów. Korzystają z nich m.in. Aerofłot, S7 Airlines, Rossija, Azur Air oraz Ural Airlines.
Według ustaleń agencji Reutera, na 980 rosyjskich odrzutowców pasażerskich 777 jest wypożyczonych, a do zagranicznych przedsiębiorstw należy 515.



