
Sytuacja tajlandzkiej branży hotelowej jest coraz gorsza. Pandemia trwa już trzy lata, a ponad 73 proc. nowych projektów na Phuket jest uśpionych lub zamrożonych.
Analiza rynku na Phuket, przygotowana przez C9 Hotelworks, wykazała, że głównym wyzwaniem dla właścicieli hoteli jest niestabilność i niepewność perspektyw na przyszłość.
Liczba odwiedzających Phuket spadła z ponad dziewięciu mln (przyloty na międzynarodowe lotnisko Phuket w 2019 r.) do nieco ponad 900 tys. w 2021 r. 90-proc. spadek przyjazdów to ogromny cios dla sektora, który dysponuje 1786 zarejestrowanymi obiektami turystycznymi i 92 604 pokojami hotelowymi.
„Dwa lata temu ponad 40 proc. międzynarodowych turystów przybyła na Phuket z Chin lub Europy Wschodniej, w tym z Rosji. Chociaż codziennie jestem pytany o to, kiedy branża na Phuket się podniesie, prawda jest taka, że prawdopodobnie będzie to dopiero w 2025 roku.” – podkreślił Bill Barnett, dyrektor zarządzający C9 Hotelworks.
Barnett obserwuje „gwałtowny wzrost liczby hoteli wystawionych na sprzedaż”. „Liczba tajskich właścicieli hoteli, a także inwestorów zagranicznych, którzy wycofują się z sektora, będzie rosła. Opinia C9 na temat zbliżającego się spowolnienia i wysokiej aktywności na rynku transakcyjnym jest taka, że nie jest to całkowicie zła rzecz. Prawdopodobnie przyczyni się do zmian w podaży i popycie w perspektywie średnioterminowej, powracając do bardziej solidnego, racjonalnego i mniej spekulacyjnego rynku.” – dodał Barnett.
C9 przewiduje, że powstanie więcej hoteli pod auspicjami globalnych marek, przy jednoczesnym wzroście liczby obiektów zarządzanych na zasadach franczyzy.
Jedziesz do Tajlandii? Zostały wprowadzone zmiany w Thailand Pass



