
Moskwa umieściła na czarnej liście 63 japońskich urzędników i osoby publiczne, zakazując im wjazdu do Rosji po tym, jak Japonia ograniczyła w zeszłym miesiącu zużycie rosyjskiego węgla i ropy.
Minister spraw zagranicznych Japonii, minister obrony, ministrowie finansów i sprawiedliwości znajdują się na czarnej liście urzędników. Na liście znajdują się również wyżsi urzędnicy z Yomiuri Shimbun Group i Nikkei Group, właścicieli dwóch wiodących japońskich gazet. Na liście znalazł się również premier Japonii Kishida.
W oficjalnym komunikacie ministerstwo spraw zagranicznych Russin oskarża Tokio o „niedopuszczalną retorykę wobec Federacji Rosyjskiej, w tym zniesławienie i bezpośrednie groźby”, które są „powtarzane przez osoby publiczne, ekspertów i przedstawicieli japońskich mediów i całkowicie podporządkowane zachodnim uprzedzeniom wobec Rosji.”
Japonia i jej sojusznicy z G7 nałożyli sankcje na Rosję po jej niesprowokowanej agresji na sąsiednią Ukrainę.
8 kwietnia Kishida ogłosił, że Japonia zabroni importu węgla z Rosji i poinformował o wydaleniu ośmiu rosyjskich dyplomatów. Rząd Tokio zamroził również wszystkie aktywa należące do córek rosyjskiego dyktatora Władimira Putina i 398 innych Rosjan.
W marcu Rosja zakończyła porozumienie z 1991 roku, które umożliwiało obywatelom Japonii odwiedzanie okupowanych przez Rosję Wysp Kurylskich bez wizy i zerwała rozmowy z Japonią o formalnym zakończeniu II wojny światowej, powołując się na „otwarcie nieprzyjazne” zachowanie Tokio.
Rosja i Japonia nigdy formalnie nie zawarły traktatu pokojowego po II wojnie światowej, ze względu na spór o cztery najbardziej wysunięte na południe japońskie wyspy łańcucha kurylskiego, anektowane i okupowane przez Rosję pod koniec II wojny światowej, które Japonia nazywa „Terytoriami Północnymi”.



