
Przedstawicielom spółki PKP PLK wręczona została statuetka w plebiscycie „Czarnej Księgi”, przyznana przez Warsaw Enterprise Institute za największe marnotrawstwo środków publicznych.
Niekwestionowane „zwycięstwo” w plebiscycie „Czarnej Księgi” WEI zapewniła spółce budowa dworca Łódź Fabryczna, która do tej pory kosztowała podatnika 1,75 mld złotych i na tym nie koniec… Utrzymanie ziejącego pustką obiektu pochłania 14 mln rocznie, co stanowi 90% wydatków na utrzymanie wszystkich dworców kolejowych.
Może ta wielka infrastrukturalna inwestycja miałaby więcej sensu gdyby wcześniej zakończono budowę tunelu średnicowego przebiegającego pomiędzy stacjami: Łódź Fabryczna – Łódź Kalilska, ale ta ma już czteroletnie opóźnienie.
Jedyną nadzieją, że w przyszłości ten największy łódzki dworzec przestanie generować koszty jest implementacja z CPK, jeśli on w ogóle powstanie, ale nawet w tym przypadku trudno będzie wypełnić giganta pasażerami.



