
Dotkliwe powodzie na południu Tajlandii znacząco zaburzają ruch turystyczny w wielu prowincjach, w tym w Songkhla, Yala, Pattani, Trang czy Surat Thani.
Najtrudniejsza sytuacja panuje w Hat Yai, które zmaga się z największym zalaniem od ponad dekady. Z powodu ograniczeń w transporcie oraz czasowego zamknięcia hoteli władze turystyczne kraju skorygowały swoje prognozy na najbliższe miesiące, przewidując spadki zarówno w ruchu krajowym, jak i zagranicznym.
Turystyka krajowa w regionie Songkhla odnotuje w listopadzie i grudniu wyraźne obniżenie liczby podróżnych oraz wpływów. Zakłócenia będą też odczuwalne w ruchu międzynarodowym, zwłaszcza wśród turystów z Malezji, którzy stanowią najważniejszą grupę odwiedzających Hat Yai. TAT przygotował dwa scenariusze rozwoju sytuacji – krótkotrwałe podtopienia oznaczałyby ok. 7-procentowy spadek liczby turystów z Malezji, natomiast długotrwała powódź mogłaby obniżyć ten wynik nawet o 18% w grudniu.
Aby wesprzeć podróżnych, którzy utknęli w zalanych rejonach, Tourism Authority of Thailand powołał Crisis Tourism Monitoring Centre. Nowe centrum działa w Bangkoku od 25 listopada i pełni funkcję punktu koordynacyjnego, zapewniając bieżące informacje, pomoc logistyczną oraz współpracę z ambasadami, konsulatami i touroperatorami. Priorytetem jest bezpieczne relokowanie turystów do schronień oraz ułatwienie im powrotu do kraju.
TAT zapowiada również przygotowanie działań odbudowujących zaufanie do podróżowania w regionie, w tym kampanii informacyjnych, współpracy z branżą oraz programów promocyjnych, które mają pomóc odbudować lokalną gospodarkę po ustąpieniu żywiołu.



