
Lufthansa zapewnia, że nie grożą jej wakacyjne odwołania lotów z powodu braków paliwa lotniczego. Problemem przewoźnika pozostaje jednak ostrożność pasażerów, którzy zwlekają z zakupem biletów po wcześniejszych cięciach w siatce połączeń.
Lufthansa przekonuje, że mimo napiętej sytuacji geopolitycznej i obaw związanych z dostawami paliwa lotniczego przewoźnik jest przygotowany na sezon wakacyjny. Przedstawiciele grupy zapewniają, że we wszystkich głównych hubach linia dysponuje stabilnymi zapasami paliwa, a obecny rozkład lotów nie jest zagrożony dodatkowymi odwołaniami.
Według władz przewoźnika Europa częściowo uniezależniła się od dostaw przebiegających przez rejon Zatoki Perskiej dzięki zwiększonemu importowi paliwa z innych regionów świata oraz większej produkcji europejskich rafinerii. Lufthansa podkreśla, że sytuacja operacyjna pozostaje pod kontrolą, a pasażerowie mogą bez obaw planować wakacyjne podróże.
Większym wyzwaniem dla linii okazuje się obecnie zachowanie klientów. Wielu podróżnych wstrzymuje się z zakupem biletów do ostatniej chwili, obawiając się zmian w rozkładach lub wzrostu cen. W efekcie część połączeń nadal dostępna jest w niższych cenach niż zwykle przed sezonem wakacyjnym, co może negatywnie wpłynąć na wyniki finansowe przewoźników.
Na ostrożność pasażerów wpływają również wcześniejsze decyzje samej Lufthansy. Wiosną linia znacząco ograniczyła swoją siatkę połączeń, odwołując tysiące lotów i zawieszając część tras, w tym także połączenia z Polski. Dodatkowo sytuację komplikowały strajki pracowników, które w ostatnich miesiącach utrudniły podróże wielu pasażerom. Zdaniem analityków odbudowa zaufania klientów może zająć przewoźnikowi więcej czasu niż samo ustabilizowanie sytuacji operacyjnej.



