
Południowa Europa notuje najszybszy wzrost zainteresowania podróżami w sezonie letnim 2026. Według analizy Data Appeal na popularności zyskują kraje śródziemnomorskie, podczas gdy napięcia geopolityczne i rosnące koszty podróży zmieniają globalne preferencje turystów.
Południowa Europa stała się największym beneficjentem zmian zachodzących na globalnym rynku turystycznym. Z najnowszej analizy firmy Data Appeal wynika, że region zanotował najwyższy wzrost zainteresowania podróżami na lato 2026 spośród wszystkich części świata. Udział regionu w globalnym popycie turystycznym wzrósł o 2,47 punktu procentowego, osiągając poziom 11,7 proc.
Eksperci wskazują, że na decyzje podróżnych coraz silniej wpływają czynniki geopolityczne, zmiany w siatkach połączeń lotniczych oraz wzrost kosztów podróży. W efekcie turyści częściej wybierają kierunki bliższe, dobrze skomunikowane i postrzegane jako bezpieczne. Na tym trendzie korzystają przede wszystkim kraje basenu Morza Śródziemnego, takie jak Grecja, Hiszpania i Włochy.
Wśród najpopularniejszych destynacji regionu najszybciej rosło zainteresowanie Atenami, które zwiększyły swój udział w globalnym popycie turystycznym. Nadal bardzo wysoką pozycję utrzymują także Barcelona, Madryt, Rzym i Mediolan. Według analityków atrakcyjność tych kierunków wynika z rozwiniętej siatki połączeń lotniczych oraz niesłabnącej popularności wypoczynku nad Morzem Śródziemnym.
Zmiany widoczne są również w innych częściach świata. Silny wzrost zainteresowania odnotowała Ameryka Północna, której udział w globalnym popycie turystycznym wzrósł do 8,4 proc. Dodatkowym impulsem dla regionu są przygotowania do piłkarskich mistrzostw świata FIFA 2026, które odbędą się m.in. w Nowym Jorku, Los Angeles, Miami i Toronto.
Z kolei Azja mierzy się z bardziej złożoną sytuacją. Azja Wschodnia pozostaje największym rynkiem turystycznym świata, jednak jej udział w globalnym popycie nieco spadł. Największe straty zanotowała Azja Zachodnia, co analitycy wiążą z napięciami geopolitycznymi na Bliskim Wschodzie. Mimo to region nadal przyciąga znaczną liczbę podróżnych, szczególnie do Turcji, Gruzji i na Cypr.
Raport wskazuje także na rosnącą popularność tzw. „coolcations”, czyli wakacji w chłodniejszych regionach. Coraz więcej turystów wybiera kraje Europy Północnej, szukając łagodniejszych temperatur latem. Zyskują na tym m.in. Londyn, Edynburg, Dublin, Kopenhaga oraz Islandia, łączące ofertę miejską z atrakcjami przyrodniczymi.
Zdaniem ekspertów lato 2026 będzie kolejnym okresem, w którym bezpieczeństwo, dostępność połączeń i koszty podróży okażą się równie ważne jak pogoda czy walory turystyczne. To może oznaczać dalsze umacnianie pozycji południowej Europy jako jednego z najważniejszych kierunków wakacyjnych na świecie.



