
Globalny popyt na podróże lotnicze zmniejszył się w czerwcu o 1,7 proc. rok do roku, notując czwarty z rzędu miesiąc spadków. Europa pozostała jednym z nielicznych regionów ze wzrostem ruchu, choć także tutaj dynamika wyraźnie słabnie.
Według najnowszych danych IATA światowy popyt mierzony wskaźnikiem RPK spadł w czerwcu o 1,7 proc., a po wyłączeniu Bliskiego Wschodu o 0,6 proc. Największe załamanie odnotowano na Bliskim Wschodzie, gdzie popyt zmniejszył się o 13,9 proc. Spadki wystąpiły również w regionie Azji i Pacyfiku oraz Ameryce Północnej. IATA wskazuje, że na wyniki wpływają zarówno napięcia geopolityczne, jak i wyższe ceny paliwa lotniczego.
Europa pozostaje wyjątkiem na tle globalnego rynku. Popyt w czerwcu wzrósł o 0,8 proc., a współczynnik wypełnienia samolotów wyniósł 87,5 proc. – najwięcej spośród wszystkich regionów świata. Europejskim przewoźnikom pomogło zwiększenie liczby bezpośrednich połączeń z Azją. Popyt na trasach między Europą a Azją wzrósł o 11 proc. rok do roku, co było najlepszym wynikiem spośród głównych międzynarodowych korytarzy lotniczych.
Jednocześnie dane ACI Europe pokazują, że europejski rynek również traci impet. W pierwszym półroczu ruch pasażerski na europejskich lotniskach zwiększył się o 2,6 proc., ale w drugim kwartale wzrost wyniósł już tylko 1,3 proc., wobec 4,3 proc. w pierwszych trzech miesiącach roku. Najlepiej radziły sobie Włochy i Hiszpania, podczas gdy w Niemczech ruch spadł o 1,2 proc.
Zdaniem ACI Europe coraz większy wpływ na lotnictwo mają czynniki geopolityczne, a dodatkowym problemem stają się rosnące koszty paliwa. Organizacja wskazuje również na konieczność rozwiązania problemów z unijnym systemem Entry/Exit System (EES). Długie i nieprzewidywalne kolejki na granicach mogą bowiem zniechęcać podróżnych i negatywnie wpływać na wizerunek Europy jako dostępnego kierunku turystycznego.



