Chleb, traktory i tradycje żniwne. Podlaskie Święto Chleba po raz 24. w Ciechanowcu

Podlaskie Święto Chleba

Koniec żniw to w tradycji rolniczej czas podsumowania całorocznej pracy, ale także okazja do wspólnego świętowania. Jak co roku tę tradycję przypomniano w Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu, gdzie odbyła się 24. edycja Podlaskiego Święta Chleba.

W wydarzeniu uczestniczyło ponad 320 wystawców. Nie zabrakło oczywiście piekarzy, dla których chleb był głównym bohaterem święta, ale swoją ofertę prezentowali również rękodzielnicy i twórcy ludowi. Skansen na jeden dzień wypełniły stoiska, kolory, zapach świeżo wypiekanego chleba i atmosfera tradycyjnego jarmarku.

Uroczystości rozpoczęła msza święta odprawiona w zabytkowym kościele na terenie skansenu przez ks. bp. Tadeusza Bronakowskiego z diecezji łomżyńskiej. Podczas nabożeństwa pobłogosławione zostały chleb oraz wieniec dożynkowy.

Po mszy dyrektor Muzeum Rolnictwa Dorota Łapiak oficjalnie otworzyła XXIV Podlaskie Święto Chleba. W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, parlamentarzyści oraz zaproszeni goście.

Od zabytkowych traktorów po koszenie sierpem

Jedną z najbardziej widowiskowych części wydarzenia była parada zabytkowych ciągników. Na trasę przejechały maszyny reprezentujące niemal cały XX wiek – od ciągników pochodzących z 1918 roku po konstrukcje z lat 80.

Dużo uwagi poświęcono również tradycjom związanym ze żniwami. Podczas pokazów można było zobaczyć m.in. zwyczaj oborywania przepiórki, święcenie zwierząt oraz wykonywanie równianki.

Szczególnie efektownie wypadł pokaz pracy na polu, podczas którego zaprezentowano kolejne etapy żniw – od tradycyjnych metod po mechanizację rolnictwa.

Najpierw zboże koszono sierpami. Następnie na pole wkroczyli mężczyźni z kosami, by w kolejnej części pokazu zastąpić tradycyjne narzędzia maszyną – kosiarką ciągniętą przez zabytkowy ciągnik marki Ursus.

Dla współczesnych widzów była to nie tylko lekcja historii rolnictwa. Dla wielu młodszych uczestników pokaz koszenia sierpem czy pracy z kosą był również okazją do zobaczenia narzędzi, które jeszcze stosunkowo niedawno stanowiły podstawę pracy na polskiej wsi.

Pokaz zakończył się symbolicznym przekazaniem chleba starostom żniwnym. Orszak wyruszył z pola, a chleb trafił do pracowników skansenu, którzy podczas wydarzenia wcielili się w role tradycyjnych starostów. Po obrzędzie dożynkowym przyszedł czas na biesiadę.

Historia rolnictwa ożyła na oczach publiczności

Kolejnym widowiskowym punktem programu był pokaz młócenia zboża z wykorzystaniem zabytkowej młockarni napędzanej parową lokomobilą. Następnie zaprezentowano młockarnię nowszego typu, wyposażoną już w silnik spalinowy.

Takie pokazy są jednym z charakterystycznych elementów wydarzeń organizowanych przez ciechanowiecki skansen. Zabytkowe maszyny nie są tu wyłącznie eksponatami – podczas święta można zobaczyć je w działaniu i przekonać się, jak w kolejnych dekadach zmieniała się praca na polskiej wsi.

Chleb, rękodzieło i folklor

Na kilkudziesięciotysięczną publiczność czekały również atrakcje bardziej bezpośrednio związane z kulinarnym bohaterem wydarzenia. Można było zobaczyć wypiek chleba w plenerowym piecu i spróbować tradycyjnego wiejskiego pieczywa.

Zwiedzający mogli także oglądać wystawę zabytkowych maszyn rolniczych, przede wszystkim ciągników, oraz stałe ekspozycje znajdujące się w zabytkowych wiejskich obiektach na terenie skansenu.

Nie zabrakło również muzyki i folkloru. Na scenie występowały zespoły prezentujące regionalne pieśni i tańce. Kolorowe stroje, tradycyjna muzyka i obrzędy dożynkowe dopełniały charakter wydarzenia, które łączyło funkcję festynu, jarmarku i żywej lekcji historii.

Tradycja, która wciąż przyciąga

Podlaskie Święto Chleba jest przykładem wydarzenia, które pozwala połączyć pamięć o tradycyjnym życiu wsi z formułą atrakcyjną dla współczesnej publiczności. Zabytkowe maszyny, dawne obrzędy i tradycyjne rzemiosło nie są tu wyłącznie muzealnymi eksponatami – stają się częścią wydarzenia, które każdego roku przyciąga do Ciechanowca tysiące odwiedzających.

Można oczywiście spojrzeć na takie wydarzenie jak na swoiste widowisko odtwarzające świat, który bezpowrotnie minął. Można jednak spojrzeć inaczej – jako na próbę zachowania pamięci o pracy, obyczajach i kulturze polskiej wsi.

Bo właśnie w takich wydarzeniach przeszłość spotyka się ze współczesnością. A tradycja, aby przetrwać, musi być nie tylko przechowywana, lecz także przekazywana kolejnym pokoleniom.

Podlaskie Święto Chleba po raz kolejny pokazało, że ta tradycja wciąż ma swoją publiczność.

Tekst: Bartosz Karwacki
Zdjęcia i wideo: Piotr Żyła i Bartosz Karwacki

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *