Powołanie Ministerstwa Sportu i Turystyki przeszło bez szczególnego echa medialnego. Nawet wydaje się jakby sama branża turystyczna tego nie zauważyła. Tymczasem wydarzenie to jest ważnym krokiem, chociażby związku z organizacją przez Polskę EURO 2012. I nie tylko.
Po tak wielkim konflikcie branży turystycznej z Ministerstwem Gospodarki wydaje się, że Minister przegrał tą batalię tracąc niedoceniany sektor gospodarki.
Kto zyskał, a kto stracił na powołaniu nowego ministerstwa?
Z dobrze poinformowanych źródeł dowiadujemy się, że podczas batalii o POT Minister Gospodarki dostawał wybiórcze informacje dotyczące turystyki, minimalizowano znaczenie tego sektora i działanie organizacji turystycznych, takich jak POT, ROTy i LOTy. Niektóre działania doradców Ministra Gospodarki wskazują na wprowadzanie go w błąd poprzez przekazywanie wręcz nieprawdziwych informacji.
Jak się dowiedzieliśmy główną przyczyną tego stanu rzeczy, czy też brak wiedzy ministra na temat turystyki, byli sami doradcy ministra. Doradcy ci zamiast doradzać realizowali swoje interesiki i uprawiali własną politykę nie licząc się z ministrem, a tym samym szkodząc polskiej gospodarce. Biorąc pod uwagę, że Ci doradcy nadal doradzają ministrowi, swoimi kanałami będziemy szukać, kto naprawdę decydował w sprawach turystyki w Ministerstwie Gospodarki.



