Pasażerowie samolotów, którzy przesiadają się na lotniskach krajów UE nie mogą zabrać na pokład alkoholi zakupionych w sklepach wolnocłowych na lotniskach poza Europą.
Jak donosi "International Herald Tribune" tysiące litrów wódki, whisky oraz perfum trafiają do kanałów ściekowych tylko dlatego, że po wejściu w życie nowych przepisów bezpieczeństwa funkcjonariusze ochrony nie pozwalają wnosić ich na pokład.
Według nowych, zaostrzonych przepisów obwiązujących w: UE, USA, Kanadzie i Szwajcarii na pokład można wnieść jedynie małe pojemniki z płynem, zapakowane w plastikowe torebki. Nie dotyczy to jednak płynów zakupionych w sklepach wolnocłowych. Te można wnosić, z tym, że muszą być one zapakowane w specjalne zapieczętowane torby.
Kłopoty dotyczą pasażerów, którzy lecą z krajów, w których nowe regulacje nie obowiązują. Np. ci, którzy lecą np. z Singapuru do Paryża z przesiadką we Frankfurcie, nie wniosą na pokład samolotu do stolicy Francji, alkoholu przywiezionego z Azji. Powód – tamtejsze sklepy nie stosują zasad obowiązujących w UE.
Źródło: Money.pl



