Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Jordanii zamierzało wprowadzić nowy przepis ograniczający wjazd do kraju samotnym kobietom ze Wschodniej Europy i Północnej Afryki, lecz głosy protestu jordańskich organizatorów wycieczek zmusiły Amman do wycofania się z kontrowersyjnego zarządzenia.
Przepis miał obowiązywać kobiety w wieku między 17- 40 lat z Ukrainy, Estonii, Rosji, Rumunii, Bułgarii, Mołdawii, Tunezji, Algierii, Maroka, Białorusi, Uzbekistanu i Armenii. To wykluczało również kobiety z tych krajów, które towarzyszyły swoim mężom w oficjalnych podróżach lub córki wysokich urzędników.
Konserwatywny rząd próbował powstrzymać rosnącą tendencję prostytucji w Jordanii sprowadzoną przez kobiety z tych krajów. Jordania jest krajem islamskim, a skąpo ubrane kobiety nie są mile widziane na ulicach.
Decyzja została cofnięta w środę (7 marca) po proteście organizatorów wycieczek współpracujących z tymi krajami, którzy obawiali się zmniejszenia swoich dochodów i zniechęcenia turystów do przyjeżdżania do Jordanii oraz aby uniknąć nieporozumień z obywatelami tych krajów.
Turystyka Jordanii zasadniczo opiera się na odwiedzających z tych państw, a szczególnie z Rosji, Bułgarii i Rumunii.
Jordania stała się dobrze się rozwijającą centrum biznesowym dla ludzi z Zachodu od czasów rozpoczętej w 2003 r. wojny w sąsiednim Iraku. Biznesmeni, dziennikarze, dyplomaci, przedsiębiorcy i żołnierze przebywający w Iraku traktują Jordanię, jako stosunkowo bezpieczne miejsce niedaleko ich bazy.



