Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich to impreza, która już na stałe wrosła w klimat Podhala i bez której ani Zakopiańczycy, ani przybywający tu turyści nie wyobrażają sobie naszego miasta.
Tradycją stało się już, że w drugiej połowie sierpnia Dolna Rówień Krupowa przeobraża się w wioskę festiwalową z namiotem koncertowym w centrum. Do Zakopanego zjeżdża kilkanaście barwnych zespołów folklorystycznych z różnych – często odległych stron świata, a całe miasto tętni góralską muzyką ludową. Początki imprezy sięgają 1934 roku, kiedy to po raz pierwszy pojawiła się idea zorganizowania zjazdu różnorodnych grup etnicznych Karpat i już wtedy pomyślana była jako konkurs. Od roku 1968 jest to impreza międzynarodowa. Z roku na rok festiwal ulega niewielkim zmianom, rozwija się, ale główna idea jest od zawsze ta sama – to święto ludzi gór, okazja do podziwiania różnorodności ich kultury, strojów, muzyki, tańców, ale przede wszystkim podziwiania wszystkiego tego, co łączy Górali z różnych zakątków globu.
Zmagania zespołów w ramach rywalizacji o Złote, Srebrne i Brązowe Ciupagi będzie można podziwiać od poniedziałku do czwartku, a koncert finałowy – w piątek.
Zapraszamy też na wszystkie imprezy towarzyszące, które już od lat organizowane są w ramach festiwalu:
• Konkurs Kapel, Instrumentalistów i Śpiewaków Ludowych (poniedziałek – wtorek), w którym uczestniczyć mogą zarówno muzycy towarzyszący zespołom, jak i inni, zaproszeni przez organizatorów śpiewacy i instrumentaliści; głównymi nagrodami są Zbyrkadła;
• Kiermasz Sztuki Ludowej – jest to atrakcyjny przegląd różnorodnej twórczości ludowej, produkcja i sprzedaż użytkowych wyrobów regionalnych; stragany twórców ludowych ustawione są w wiosce festiwalowej;
• Mistrzostwa Podhala w Powożeniu oraz Konkurs na Śpiew Pytacki – w rywalizacji o puchar mistrzostw uczestniczyć będą najlepsi fiakrzy z Podhala, poza konkursem odbędzie się pokaz zaprzęgów dziecięcych;
• Dni Narodowe, podczas których odbywa się prezentacja poszczególnych krajów i regionów, można zapoznać się z kulturą, tradycjami, strojami ludowymi, a także skosztować potraw regionalnych, chętni mają też możliwość nauki tańca ludowego;
• Otwarte Pracownie Artystów Zakopiańskich – na czas festiwalu artyści zapraszają do swoich pracowni, gdzie zapoznać się można z ich twórczością;
Rajd Chłopski
Bo takiego rajdu nie najdziecie nika, coby były narty, taniec i muzyka – taką piosenkę usłyszymy za dwa tygodnie podczas 39. Rajdu Chłopskiego w gminie Rajcza na Żywiecczyźnie. Ma w nim pobiec pół tysiąca zawodników
To jeden z najsłynniejszych masowych biegów narciarskich w Polsce, przyciąga zawodników, kibiców i wielbicieli smacznego jedzenia. Co prawda śniegu w Beskidach jak na lekarstwo, ale nikt nie myśli o odwołaniu imprezy, którą zaplanowano na 25-27 stycznia. – Powinna się odbyć w ustalonym terminie – zapewnia Dorota Oleś, rzecznik prasowy rajdu. – To ostatnia chwila, by zdecydować się na udział, przyjmujemy zgłoszenia do 15 stycznia.
Od kilkunastu lat obok Polaków biegną Słowacy i Czesi, w tym roku zapowiedzieli się także Litwini, Białorusini, Austriacy. Główną atrakcją będzie Otwarty Międzynarodowy Bieg Narciarski na dystansie 20 km (tylko dla pełnoletnich zawodników). Start w Oscadnicy po słowackiej stronie, meta w Zwardoniu po stronie polskiej. By pokonać trasę, trzeba mieć spore umiejętności i kondycję, nie każdy da sobie radę w trudnym górskim terenie. Ale zaplanowano też biegi łatwiejsze, kilkukilometrowe. Startują w nich tylko czteroosobowe ekipy (nie ma konkurencji indywidualnych), w punktacji końcowej liczą się więc osiągnięcia wszystkich członków drużyny.
Kto nie pobiegnie, może wziąć udział m.in. w Dniu Kultury Słowackiej czy Dniu Kultury Polskiej i poznać folklor górali. W planach są również Targi Ofert Turystycznych promujące te regiony Polski, z których pochodzą uczestnicy. Rajd przyciąga też smakoszy, bo gospodynie z Żywiecczyzny przygotowują dla zawodników i kibiców regionalne smakołyki.
Sam Zwardoń (centrum leży na wysokości 690 m n.p.m.) to jedna z najciekawszych miejscowości narciarskich w Beskidach, słynie z malowniczych przysiółków na górskich zboczach oraz mikroklimatu, dzięki któremu długo utrzymuje się tu śnieg. Można jeździć m.in. na Dużym i Małym Rachowcu, Skalance, Borze i Pod Mytem. Nie ma tłoku, a stoki są łagodne, świetnie nadają się dla początkujących. Trochę zapomniany dziś Zwardoń był w dwudziestoleciu międzywojennym znanym kurortem narciarskim, w którym m.in. zatrzymywali się warszawiacy w drodze do Wiednia.



