W podrzeszowskiej Jasionce przy odprawie Straż Graniczna nadal będzie żądała od pasażerów paszportu lub dowodu osobistego. – Powód jest prozaiczny: Rzeszów nie ma połączenia z krajami należącymi do strefy Schengen. Obecnie lotnisko Rzeszów-Jasionka ma trzy stałe rejsowe połączenia lotnicze. We wszystkie dni tygodnia samoloty latają na trasach do Londynu, trzy razy w tygodniu do Dublina i dwa razy w tygodniu do Bristolu – wyjaśnia kpt. Elżbieta Pikor, rzeczniczka Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej.
W najbliższe wakacje wrócą stałe połączenia rejsowe do USA. Będą również czartery do Tunezji oraz prawdopodobnie do Egiptu. Przewiduje się również nowe połączenia lotnicze do Niemiec, Hiszpanii i prawdopodobnie do Włoch. Pasażerowie wylatujący do tych trzech państw europejskich będą przekraczali granicę bez kontroli.
Ale jeśli ktoś wybiera się z innych lotnisk do Austrii, Belgii, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Luksemburga, Niemiec, Portugalii, Szwecji i Włoch, będzie przekraczał granicę bez kontroli dokumentów już od niedzieli. Podobnie będzie wyglądała odprawa lotów do Norwegii i Islandii, które stosują zasady przekraczania granicy takie jak w strefie Schengen.
Wszyscy pasażerowie będą natomiast poddawani kontroli bezpieczeństwa. Paszporty lub dowody osobiste będą sprawdzane w czasie wyrywkowych kontroli. Pasażerowie będą musieli okazywać dokument tożsamości przy odprawie biletowej i nadawaniu bagażu.
Źródło: gazeta.pl



