Trudny okres, przez który przechodzi amerykańska ekonomia, odbija się negatywnie na sektorze hotelarskim w USA. Według danych PKF Hospitality Research, maleje średni krajowy współczynnik obłożenia hoteli oraz poziom przychodów na jeden dostępny pokój.
W ciągu pierwszego kwartału 2008 wskaźnik RevPAR wzrósł tylko o 1.9 punktu procentowego w odniesieniu do analogicznego okresu 2007, a perspektywy na sezon letni nie są obiecujące. Wedle szacunków PKF, roczny przyrost wskaźnika RevPAR wyniesie tylko 1.5%, a współczynnik obłożenia hoteli zmaleje o 2.5%, podczas gdy taryfy wzrosną o 4 punkty procentowe.
Łączna wartość przychodów sektora wzrośnie zaledwie o 1 punkt procentowy. „Spółki hotelowe ograniczają drastycznie wydatki” – mówi Mark Woodworth, prezes PKF Hospitality Research – „i dlatego przewidujemy, że do końca roku wydatki operacyjne wzrosną tylko o 0.2%”.
Opr. EB



