"Nie mamy już chwili czasu, aby czekać z podjęciem działań restrukturyzacyjnych w firmie, gdyż takie wyniki finansowe mogą powodować, że w dającej się przewidzieć przyszłości możemy mieć problem z zapewnieniem płynności" – powiedział na konferencji prasowej.
Spółka podała, że w pierwszych sześciu miesiącach 2008 roku miała 1,326 mld zł przychodów (o 110 mln zł mniej niż przed rokiem) i 130 mln zł straty operacyjnej (wobec 1 mln zł straty w pierwszych sześciu miesiącach 2007 roku). LOT zakłada, że na koniec 2008 roku w wariancie optymistycznym zanotuje 2,866 mld zł przychodów i 216 mln zł straty EBIT, a w wariancie pesymistycznym 2,752 mld zł przychodów i 275 mln zł straty EBIT.
Tyrajski powiedział, że w ostatnich miesiącach nastąpił spadek przychodów, wzrosły koszty paliwa, a koszty stałe utrzymały się na niezmienionym poziomie.
Dlatego LOT zamierza już jesienią wprowadzić w życie program restrukturyzacyjny, który pozwoli spółce na koniec 2010 roku osiągnąć próg rentowności operacyjnej.
Program zarządu zakłada między innymi poprawę zarządzania przychodami, optymalizację siatki pod względem rentowności, identyfikację możliwości wzrostu poza aktualną siatką połączeń, podwyższenie produktywności personelu latającego, pokładowego i administracji, oraz przegląd i optymalizację głównych projektów inwestycyjnych.
Prezes przewoźnika Dariusza Nowak poinformował, że zarząd LOT-u nie planuje w obecnej sytuacji sprzedaży pakietu 2,5 mln akcji Pekao SA.
Ale prezes sceptycznie odnosi się do zaplanowanego wcześniej terminu giełdowego debiutu spółki, który był zapowiadany przez Skarb Państwa na koniec lutego przyszłego roku.
"Naszym celem numer jeden jest program naprawczy, a celem numer dwa jest IPO. Tak to jest w naszej logice czasowej, nas jako zarządu" – powiedział na wtorkowej konferencji Nowak.
"IPO widziałbym jako motywację do szybkiego wdrożenia programu naprawczego" – dodał.
Zdaniem prezesa, LOT wchodzi w fazę recesji w branży lotniczej w nie najlepszej kondycji konkurencyjnej.
"W czerwcu zanotowaliśmy po raz pierwszy spadek sprzedaży biletów lotniczych. Wyniósł on 2 proc. rok do roku" – powiedział.
Jednym z pierwszych widocznych skutków wdrażania programu restrukturyzacyjnego będzie rewizja zimowego rozkładu lotów, w którym zmniejszy się liczba oferowanych połączeń.
Wstrzymane zostaną loty z Warszawy do Kaliningradu, z Warszawy do Hanoweru i z Wrocławia do Brukseli.
"To powinno spowodować, że prawdopodobnie będziemy mieli nadwyżkę samolotów, zwłaszcza Boeingów 737" – powiedział prezes zaznaczając, że zarząd będzie szukał innych możliwości ich wykorzystania.
Prezes powiedział też, że nawet loty długodystansowe przez Atlantyk stają się nieekonomiczne dla LOT-u, który tę trasę obsługuje samolotami Boeing 767, zużywającymi więcej paliwa od maszyn konkurencyjnych.
Źródło: PAP, onet.pl



