Kraków i Gdańsk mają swoje kościoły Mariackie, Warszawa – Pałac Kultury i Nauki, a nawet Gniezno – wieżę katedry. Tymczasem Poznań kilka lat temu stracił jedyny punkt widokowy, który znajdował się na 18. piętrze wieżowca Akademii Ekonomicznej. Od tego czasu były już pomysły urządzenia punktu widokowego m.in. na wieży ratusza, na wieży zegarowej zamku czy na ostatnim piętrze wieżowca Andersia Tower. Żadnego nie udało się jednak zrealizować.
Teraz jest szansa nadrobić zaległości. Punkt widokowy z prawdziwego zdarzenia – pierwszy i jedyny w mieście – ma powstać w jednej z wież poznańskiej katedry. Panoramę Poznania będzie można podziwiać z wysokości prawie 70 m.
Adaptacja północnej wieży do celów turystycznych to pomysł ks. arcybiskupa Stanisława Gądeckiego. – Właściwie od pierwszych swoich dni w Poznaniu ks. arcybiskup patrzył na wieże katedry i zastanawiał się, dlaczego nie ma tam punktu widokowego – opowiada ks. Marian Lewandowski, dyrektor Muzeum Archidiecezjalnego w Poznaniu. Kuria pomysłem podzieliła się z władzami Poznania, a te go podchwyciły.
Na najbliższej sesji we wtorek radni będą głosować nad poprawkami do tegorocznego budżetu. Wśród nich jest punkt, zgłoszony przez Marię Strzałko, miejskiego konserwatora zabytków: przekazanie 130 tys. zł jeszcze w tym roku na wykonanie dokumentacji konserwatorskiej oraz opracowanie oceny technicznej północnej wieży katedry z myślą o zaadaptowaniu jej na taras widokowy.
Maria Strzałko: – Adaptację wieży muszą poprzedzić specjalistyczne badania konserwatorskie i ekspertyzy budowlane, by całe przedsięwzięcie nie zakończyło się katastrofą budowlaną. Zwłaszcza że wieże katedry kilka razy w swej historii waliły się. I na to w pierwszej kolejności pójdą miejskie pieniądze. Badania będą prowadzić specjaliści z Politechniki Poznańskiej i Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu. Być może zakończą się jeszcze w tym roku.
Dlaczego akurat północna wieża ma być adaptowana? – Bo jest zwrócona bardziej w stronę miasta – tłumaczy miejski konserwator zabytków. – W południowej znajdują się dzwony oraz mechanizmy zegarowe. Na punkt widokowy nie byłoby miejsca. A północna wieża jest wolna – dodaje ks. Ireneusz Szwarc, proboszcz katedry. – Nasze wieże są dość wąskie. Architekci i konstruktorzy będą mieli spore pole do popisu przy tworzeniu punktu widokowego – ocenia.
A ks. Marian Lewandowski przyznaje: – W tej chwili wejście na tę wieżę jest bardzo ryzykowne. Wewnątrz znajdują się schody, zbudowane po wojnie, które uginają się, sprężynują. Trzeba dokładnie ocenić ich stan, a także przemyśleć przebudowę. Ewentualnie zainstalowanie windy, która wiozłaby widzów na górę.
Maria Strzałko: – Specjalistyczne ekspertyzy muszą dać odpowiedź, czy taka adaptacja w ogóle jest możliwa. Wieża widokowa musi być maksymalnie bezpieczna. Jeżeli w trakcie badań okaże się, że są jakieś zagrożenia – będziemy szukali sposobu na ich usunięcie – zapewnia.
Ks. Maciej Szczepaniak, rzecznik kurii: – Całą adaptację wieży kuria finansowo bierze na siebie. Myślę, że na punkt widokowy na miarę XXI w. z nowoczesną, bezpieczną windą potrzeba kilkuset tysięcy złotych.
Ks. Marian Lewandowski: – Badania potrwają do końca roku. Sama adaptacja, myślę, że ok. roku – jeżeli będą pieniądze.
Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań



