Sleeptruck wjeżdża do gmin jak turystyka: Bez pozwolenia, z unijnym wsparciem

Fot. Leszek Nowak

Rozwój turystyki nie ma być kosztownym drenażem gminnego budżetu, który mylnie nazywa się promocją. Dopóki turysta nie zostanie na noc, organizujecie drogi piknik dla sąsiadów i mieszkańców, a nie dźwignię rozwoju gospodarczego.

Jest sobota, godzina 18 i rynek pęka w szwach, browar się chłodzi, pierogi smażą, a Gospodarz Gminy patrzy na tłum z dumą. To tylko pozorny sukces ponieważ o 23 gasną reflektory i zaczyna się masowa ewakuacja. Kolumna aut wytacza się za rogatki prosto do stolicy albo do domu. W niedzielę rano zostają plastikowe kubki, zmęczeni pracownicy i rachunek za sprzątanie a portfele gości odjechały razem z nimi. Dlaczego uciekają? Odpowiedź jest prozaiczna ponieważ nie mają gdzie spać, a klasyczna odpowiedź Gminy: „potrzebujemy inwestora, który postawi hotel” i to jest wieloletnia iluzja. Nikt nie wyłoży 15 milionów na obiekt, który zarabia kilka weekendów w roku. A rozwiązanie leży w elastyczności, a nie betonie. Co jeśli hotel przyjeżdża w czwartek, a w poniedziałek znika, jak flota foodtrucków?

Sleeptruck wjeżdża tam, gdzie turystyka nie może i turysta zostaje

Wyobraźcie sobie hotel, który przyjeżdża w czwartek, a w poniedziałek znika. Nie na lawecie z dźwigiem, po prostu podjeżdża ciągnik siodłowy i zabiera naczepę. Na kołach, bez fundamentów i pozwolenia na budowę.

To nie futurologia, na polskim rynku działa już Good Spot – goodspot.pl mobilny hotel, którego pokoje powstają z wycofanych z rynku naczep izotermicznych. Firma współpracuje z Politechniką Wrocławską nad systemem pełnej autonomii energetycznej na 10–14 dni. Założenie jest proste: Gmina lub organizator wydarzenia nie kupuje floty, lecz kontraktuje usługę u zewnętrznego operatora. Operator bierze na siebie ryzyko techniczne, logistykę, meldunki i sprzątanie. Po imprezie flota odjeżdża na kolejne wydarzenie w innym zakątku kraju.

Naczepa to pojazd, nie budynek

To zdanie jest kluczem do wszystkiego. Naczepa zarejestrowana jako pojazd transportowy (kategoria O) nie jest traktowana jako budynek w rozumieniu Prawa budowlanego, dopóki zachowuje cechy pojazdu, jest na kołach, ma sworzeń siodłowy i może być przemieszczana bez trwałego związania z gruntem. Nie trzeba pozwolenia na budowę ani zgłoszenia. Nie ma „samowoli budowlanej”. Jest pojazd, który stoi na prywatnym lub dzierżawionym od Gminy gruncie.

To sprawia, że rozwiązanie jest idealne dla obszarów Natura 2000 i innych terenów chronionych, gdzie jakakolwiek trwała ingerencja budowlana jest wykluczona. Naczepa przyjeżdża, działa i wyjeżdża. Trawa nie zostaje nawet przydeptana na dłużej niż kilka dni.

Fot. Leszek Nowak

Unia już za to płaci

I tu przechodzimy do sedna. Nie musicie wyłożyć własnych pieniędzy. Mechanizmy finansowania mobilnych jednostek noclegowych już istnieją — trzeba tylko wiedzieć, gdzie ich szukać.

Krajowy Plan Odbudowy (KPO). Działanie A1.2.1 wspiera sektor hotelarsko-gastronomiczny. W bazie PARP znajdziecie projekt „Mobilne pokoje hotelowe OMEGA” z dofinansowaniem blisko 414 tys. zł. To nie teoria — to już rozliczone projekty.

Fundusze regionalne. Program „Fundusze Europejskie dla Warmii i Mazur” na lata 2021–2027 przeznaczył 107 mln zł na turystykę i kulturę, z poziomem dofinansowania do 85–90%. Podobne programy działają w każdym województwie. Wystarczy sprawdzić priorytety.

LEADER. Interwencja I.13.1 w ramach Planu Strategicznego WPR wprost dopuszcza zakup przyczepy kempingowej jako pojazdu specjalnego. A jeśli prowadzicie gospodarstwo agroturystyczne, możecie ubiegać się o wsparcie na dostosowanie gospodarstwa do świadczenia usług turystycznych, bez inwestycji w produkcję rolniczą.

EFRR. Projekt „Zwiedzaj z Goodspot” w pobliżu Centrum Historii Zajezdnia we Wrocławiu został dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego Województwa Dolnośląskiego. To dowód, że mobilne apartamenty już funkcjonują w przestrzeni publicznej.

Kierunki, które warto sprawdzić

Nie będziemy rozwijać każdego z nich, gdyż to materiał na osobny artykuł i indywidualną rozmowę. Ale jeśli jesteście gospodarzami gminy, która chce przestać tracić gości o 22:30, sprawdźcie:

  • Program regionalny swojego województwa (działania na rzecz publicznej oferty turystycznej i infrastruktury noclegowej).
  • KPO, działanie A1.2.1 (inwestycje w sektor HoReCa i mobilne jednostki noclegowe).
  • LEADER / RLKS (jeśli jesteście na terenach wiejskich i zakup przyczep jako pojazdów specjalnych).
  • EFRR (projekty z zakresu zrównoważonej turystyki i mobilności wiejskiej).
  • Programy transgraniczne i Horyzont Europa (dla gmin, które chcą pilotować innowacyjne modele „hospitality on demand”).

Zacznijcie od jednej naczepy

Nie musicie od razu zamawiać floty. Największą wartością mobilnej bazy noclegowej jest walor analityczny. Jedna naczepa, ustawiona na trzy dni obok wydarzenia, pozwoli wam sprawdzić, ilu gości faktycznie zostanie na noc, ile wyda w lokalnej kawiarni i czy niedzielne śniadanie w gminie bije rekordy sprzedaży. Lokalny biznes dostanie namacalny dowód: turysta zostawiający pieniądze istnieje naprawdę, a nie tylko w prezentacjach strategicznych urzędu.

To bezkosztowy lub wręcz generujący przychód z dzierżawy terenu sposób na zbadanie realnego popytu. A jeśli wyniki będą dobre, kolejny krok to rozmowa z operatorem i sięgnięcie po środki unijne na stały model współpracy.

Fot. Leszek Nowak

Chcesz wiedzieć więcej?

Ten tekst to tylko zajawka. Nie rozwijamy w nim konkretnych ścieżek aplikowania, wymogów homologacyjnych dla naczep ani modeli rozliczeń z operatorem. Jeśli chcecie przełożyć tę koncepcję na realny projekt w swojej gminie, z konkretnym wskazaniem programu, z którego możecie sfinansować pilotaż zapraszam do kontaktu.

Odezwijcie się, jeśli:

  • chcecie sprawdzić, czy w waszym województwie jest otwarty nabór na mobilne jednostki noclegowe,
  • potrzebujecie nazw konkretnych działań i instytucji, które przyjmują wnioski,
  • chcecie omówić, jak w praktyce wygląda współpraca z operatorem naczep i ile to naprawdę kosztuje.

Przestańmy organizować imprezy, które kończą się ucieczką gości do sąsiednich miast. Czas zamienić jednodniowy tranzyt w realny kapitał dla lokalnej gospodarki i postawić hotel dokładnie tam, gdzie jest potrzebny, dokładnie wtedy, gdy bije serce wydarzenia.

Po więcej o turystyce zapraszamy na www.2ba.pl i www.travel2.pl.

Autor: Agnieszka Nowak i Leszek Nowak

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *