Radawa gościom rada

Pośród rozległych lasów Kotliny Sandomierskiej, w cichym zakamarku powiatu jaroslawskiego, nad czystymi rzekami – Lubaczówka i Radawką leży wieś Radawa, ciągle jeszcze nie znana wielu osobom z głębi kraju, mająca jednak całe rzesze przyjaciół, którzy nie wyobrażają sobie urlopu, czy weekendu spędzonego gdzie indziej. To ziemie o osobliwej przeszłości, a nawet prahistorii, udokumentowanej badaniami archeologicznymi, które potwierdziły istnienie na tym terenie osadnictwa już w IX stuleciu przed Chrystusem. Później przyszły tu czasy dość intensywnej penetracji człowieka i rozwoju działalności gospodarczej. Kopano tutejsze rudy i wytapiano żelazo, siła wód poruszała folusze i młyny była tu gorzelnia, browar, odbywały się targi. Lata 30. ubiegłego stulecia przyspieszyły rozwój śródleśnej osady i jej licznych przysiółków. Jednocześnie zaczęto doceniać miejscowe walory klimatyczne – żywicznych lasów i czystych rzek, a propagatorami tej ziemi byli wybitni krajoznawcy – doktor Kazimierz Gottfired i sam doktor Mieczysław Orlowicz – nestor polskiej turystyki, twórca jej zorganizowanych struktur i autor wielu przewodników. Już w okresie międzywojennym zaczęły tu powstawać pierwsze obiekty wypoczynkowe.

Potniej przyszły tu lata tragiczne, wojna skoczyła się na tej ziemi dopiero w roku 1948, a latab1945-1948 znaczone walkami z oddziałami UPA przyczyniły się do spustoszenia i prawie całkowitego wyludnienia miejscowości. Znaczna część ludności przesiedlono. Zniszczono: młyn,  gorzelnię, folusz, kolejkę, a po wielu ludnych przysiółkach  (posiadających nawet własne szkoły) pozostały nazwy i fundamenty domostw. Nowe odkrycie Radawy w latach 60. i po…mniejszych XX wieku oznaczało jednoznacznie jej odkrycie dla turystyki. Powstały ośrodki wypoczynkowe, kolonie prywatnych domków letniskowych. Ważną, prestiżową placówką stał się Dom Ojca Pio – Ośrodek Wczasowo- Leczniczy  założony przez Stowarzyszenie Charytatywne Ojców Franciszkanów.  Przeprowadzane są tu zabiegi a także ze skierowaniem z NFOZ) z zastosowaniem unikalnej diety owocowo- warzywnej. Ten całoroczny ośrodek organizuje tez hipoterapię, spływy kajakowe, imprezy rowerowe, przejażdżki bryczkami, a zimą – kuligi. Atrakcyjnością oferty nie ustępują inne ośrodki, np. „Arkadia” ze specjalnym ogrodem zbaw dla dzieci i kwatery agroturystyczne.  Wszyscy mogą korzystać z ośrodka wypoczynkowego zarządzanego przez Urząd Gminy w pobliskiej Wiązownicy. Największą  atrakcją tego obiektu  jest duży basen zasilany krystalicznie czystymi wodami tutejszych rzek, z plażami – piaszczystą i zieloną, boiskami piłkarskimi, domkami turystycznymi i oczywiście gastronomią. W centrum ośrodka, na wyspie zalewu  znajduje się scena, a z umieszczonego na lądzie amfiteatru można obserwować ciekawe wydarzenia kulturalne.  

Ich animatorami są prężne Stowarzyszenie Przyjaciół Wsi Radawa, a przede wszystkim Urząd Gminy w Wiązownicy. Wielkim animatorem turystyki jest wspaniały gospodarz  gminy – Marian Jerzy Ryznar, wspierany przez kierownika ośrodka Andrzeja Wiatrzyka, który jest nie tylko działaczem sportu, rekreacji i turystyki, ale także dowodzi miejscowymi młodzieżowymi zespołami artystycznymi. Wielka zasługą gminy jest estetyka jej przestrzeni. Wszystkie drogi są oświetlone, duża liczba koszy na odpadki i częste sprzątanie powoduje, ze czujemy się zupełnie nie tak jak często w naszym kraju.  Gmina zadbała tez o starannie pielęgnowane place zabaw dla dzieci, czytelne tablice informacyjne, folder i wprost rewelacyjny przewodnik turystyczny „Radawa i okolice” – autorstwa Franciszka Pietryny, w którym opisano i zilustrowano (mapami, zdjęciami) prawie każdy zakątek tej niecodziennej wsi. Jej niecodzienność polega tez na zachowaniu dawnych nazw przysiółków(np. Koguty, Sokoły), które oznaczają dziś – oddzielone od siebie sosnowym lasem – kolonie domków turystycznych. 

W Radawie wszyscy zwracają się w stronie turysty. W tutejszym zabytkowym kościele  lat 1926- 27 odbywają się koncerty z udziałem artystów wybitnych, cały sezon ożywiony jest amfiteatr, a jednak specyficzna konfiguracja miejscowości (przedzielonej rzekami i utopionej w lasach) powoduje, ze z każdego miejsca blisko tu do oaz zupełnej ciszy, miejsc idealnych na grzybobrania i owocobrania (rewelacyjne jeżyny i maliny.. Miłośnikom spotkań z naturą  miejscowe nadleśnictwo udostępnia dwie ścieżki przyrodnicze.

Dobry duch doktora Mieczysława Orłowicza czuwa nad tym pięknym, ekologicznym  zakątkiem Podkarpacia, a społeczność i jej samorząd nie ustaje w wysiłkach, aby  wypoczywało się tu jeszcze lepiej.  

Jan Paweł Piotrowski

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *