Władze Rzeszowa chcą, by kawiarniane ogródki stały na miejskim rynku przez cały rok. Tymczasem konserwator zabytków uważa, że dzięki namiotom zabytkowy plac będzie wyglądać jak zwykłe targowisko.
Władze Rzeszowa zapewniają, że zrobią wszystko, by nowe ogródki były estetyczne i dopasowane do charakteru rynku. Oczywiście ogródki jesienno-zimowe miałyby różnić się od letnich – byłyby one podgrzewane i osłonięte od wiatru. Zdaniem urzędników mogłyby się pojawić na placu już z początkiem przyszłego roku.
Na razie właściciele pubów i restauracji zastanawiają się nad tym niecodziennym pomysłem. Ale konserwator zabytków zapewnia, że zrobi wszystko, by ten pomysł nie doczekał się realizacji. – Informacje dotyczące tego pomysłu na razie do mnie nie dotarły – powiedział Zbigniew Jucha, szef rzeszowskiego oddziału Służby Ochrony Zabytków. – Ale wiem, jak wyglądają tego typu ogródki – są to budki z folii, które nijak nie pasują do takiego miejsca jak Rynek, miejsca, które jest salonem naszego miasta.
Źródło: horeca.pl



