Czerwony alarm w Bangkoku

W Bangkoku szykują się kłopoty. Wszystko zaczęło się 5 marca 2010 roku od strajku Czerwonych Koszul (zwolennicy byłego premiera Thaksina Shinawatry) starających się obalić rząd Abhisita Vejjajiva. Zorganizowali oni marsz protestacyjny w stolicy.

W najbliższym czasie Czerwone Koszule planują ściągnąć do Bankgoku kilkaset tysięcy rolników, by przyłączyli się do protestu. Rzecznik prasowy Czerwonych koszul zapytany przez dziennikarza z gazety The Nation, czy istnieje możliwość, że strajkujący użyją przemocy odpowiedział, że 
5 tysięcy ochroniarzy zostało przeszkolonych, by zapewnić łagodny przebieg strajku.

Jednakże Czerwone Koszule nie wykluczyły możliwości naśladowania taktyki blokad stosowanej przez grupy o nazwie Żółte Koszule, włączając w to zatarcia z funkcjonariuszami rządowymi podobne do tych, do których doszło na lotnisku Suvarnabhumi.

Premier Abhisit Vejjajiva przesunął termin swojej wizyty w Australii, by móc obserwować dalszy przebieg zdarzeń.

Opracowała: Katarzyna Lenart

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *