Walka o Żory

Miejskie muzeum i Żorska Grupa Operacyjna z okazji 65. rocznicy wyzwolenia miasta spod okupacji niemieckiej  w sobotę (27 marca) zorganizowali zlot militarny na żorskim rynku.

Walka o Żory była bardzo ciężka i trwała od 27 stycznia do 24 marca 1945 roku. W gruzach legło około 80 proc. budynków z centralnej części miasta.

Zlot przyciągnął mieszkańców. Nie ma się co temu dziwić, gdyż widok strzelających Niemców z karabinu maszynowego do radzieckich żołnierzy, komunikaty radiowe o działaniach wojennych w centrum miasta, gdzie zaparkowało kilkanaście wozów bojowych z czasów II wojny światowej były efektownym widowiskiem imprezy. Wszystko wyglądało jak obraz z planu filmowego.

– Na swojej wystawie mamy około 15 wozów bojowych w tym motocykle, haubicę, samochody ciężarowe, cysternę do awaryjnego tankowania samolotów w terenie czy ciągnik artyleryjski do czołgów. Są to głównie zbiory należące do naszej formacji. Pochodzą z demobilu. To sprzęt wojskowy odsprzedawany cywilom – wyjaśnił Mirosław Machulec, szef Żorskiej Grupy Operacyjnej.

Z prezentacją swojego sprzętu przybyła także grupa rekonstrukcji historycznej ze Strzelec Opolskich.

– Przyjechaliśmy z repliką motocykla BMW. Takie maszyny były wykorzystywane w armii niemieckiej w czasie wojny. Mamy też atrapę hukową karabinu maszynowego. Strzelamy dziś na wiwat i robimy trochę hałasu – powiedział Henryk Bajorek ze Strzelec Opolskich.

Na pokazie gościł również patrol MO. Milicjanci przechadzali się wokół wozów bojowych i stanowiska poborowego Wojskowej Komisji Uzupełnień z Rybnika, gdzie major Adrian Klimek zachęcał do wstąpienia do wojska.

Opracowała: Izabela Ziemba

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *