Małopolski smak, czyli przez żołądek do turysty

Już po raz szósty na krakowskim Kazimierzu  odbył się Małopolski Festiwal Smaku zorganizowany przez województwo małopolskie.  Imprezę poprowadzili Karol Okrasa i Robert Karpowicz. Nie zabrakło też szefów małopolskich restauracji oraz legendy wśród kucharzy – Kurta Schellera, którzy serwowali smakołyki z wykorzystaniem najlepszych lokalnych produktów. Wysoka jakość i wyborny smak tych ostatnich sprawiły, że na plac Wolnica tłumnie przybyli turyści i mieszkańcy, bo ta dwudniowa impreza była niebywałą okazją do posmakowania tego co przygotowali najlepsi producenci żywności, ale także licznych degustacji.

Stoiska zachęcały nie tylko zapachem, ale także degustacjami „na  żywo”. Królowały żurek podawany przez najlepszych kucharzy, ale największym wzięciem cieszyły się tradycyjne, regionalne i ekologiczne wyroby. Każdy mógł degustować oraz kupić wyborne miody, ekologiczny chleb i wędliny, wysokiej jakości sery, które zawojował unijny oscypek rodem z gminy Bukowina Tatrzańska, czy jaja królewskie.

Niewątpliwą atrakcją były znakomite lody w kolorze krakowskich korali, które jak przekonywał szef promocji Urzędu Marszałkowskiego – Łukasz Pelc, mają być nieodłącznym elementem kampanii wizerunkowej województwa, której celem jest nie tylko zintegrowanie społeczności i promocja lokalnych przysmaków,  ale także stworzenie  stałej sieci dystrybucji nagrodzonych produktów regionalnych. Jednym z pomysłów jest także stworzenie galerii małopolskiego smaku –  specjalnie oznakowanych miejsc, w których będzie można kupić nagrodzone i certyfikowane produkty oraz potrawy charakterystyczne dla Małopolski.

Do znakomitej zabawy zachęcały zespoły muzyczne oraz atrakcje dla dzieci pod hasłem „Historia smoka wawelskiego”, a także liczne konkursy dla publiczności. Serwowane przysmaki a także ich producenci przekonywali do odwiedzenia miejsc i regionu proponując poza znakomitym jedzeniem także inne atrakcje.

Na placu Wolnica zaczęła się tak na dobre także nasza przygoda z Podhalem, czyli podążanie szlakiem tajemnic zbójników, z samym Bartkiem Koszarkiem liderem zespołu Rzoz z Bukowiny Tatrzańskiej na czele, który nie tylko porwał do tańca publiczność, ale także wprowadził wszystkich w atmosferę podhalańskich klimatów.


 

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *