Na Oceanie Atlantyckim huragan "Igor" z prędkością 215 km/h zmierza z coraz większą siłą w kierunku wybrzeży Karaibów.
Według synoptyków będzie to drugi najpotężniejszy huragan w tym sezonie. Na początku tygodnia może osiągnąć największą, piątą kategorię w skali Saffira-Simpsona. Huragan spowoduje silne wiatry, o prędkości nawet powyżej 220 km/h. Już pod koniec tygodnia szacuje się, że "Igor" dotrze do wybrzeży Bermudów. Silne podmuchy mogą również nawiedzić miasto Port-au-Prince, które zostało zniszczone w ostatnim trzęsieniu ziemi na Haiti.
Mimo iż huragan z każdą godziną przybiera na sile meteorolodzy prognozują, że nie będzie on zagrożeniem dla mieszkańców Karaibów i Stanów Zjednoczonych. Wszystko dlatego, że huragan będzie przemieszczać się na północny-zachód, a póżniej skręci na północ, omijając Karaiby od północy.
Jednak meteorolodzy obawiają się bardziej dwóch frontów, które towarzyczą huraganowi. Jeden z nich znajduje się obecnie nad wschodnią częścią Morza Karaibskiego i wędruje w kierunku meksykańskiego Jukatanu. Jeżeli front ten przekształci się w cyklon, może on spustoszyć Dominikanę, Haiti, Kubę, Jamajkę i Kajmany.
Drugi z frontów przemieszcza się obecnie w stronę Wysp Zielonego Przylądka. Jest aż 90 proc. szans, że wykształci się z niego cyklon tropikalny.
Opracowała: Iga Potocka



