Syros – arystokratka Cyklad poza utartym szlakiem. Część 2: Enoturystyka

Fot. Leszek Nowak

Część 2: Enoturystyka w wydaniu slow. Winnica Para Kopois i sztuka niespiesznej degustacji

Cyklady rzadko kojarzą się z wyrafinowaną enoturystyką, a jednak to właśnie tu, na kamienistej i smaganej wiatrem ziemi Syros, rodzą się wina o niezwykłej ekspresji i mineralności. W kameralnej winnicy Para Kopois wina nie przelicza się na minuty, a degustacji nie traktuje jak turystycznego „fast foodu”.

Ostatnia sobota września rozświetlona gorącym słońcem przyniosła nam trzygodzinną lekcję greckiego siga siga, przeprowadzoną przez współwłaścicielkę winnicy, Anezoulę Nomikou. Odkrywamy kulisy oferty premium, w której autorskie etykiety spotykają się z najlepszymi produktami wyspy.

Kulinarna turystyka premium na Syros

Koniec września oznacza ciągle jeszcze ciepłe słońce, łagodną morską bryzę i przejrzyste powietrze, które o tej porze roku nadaje krajobrazom Cyklad wyjątkową ostrość. Jest cicho i spokojnie – w końcu Syros jest wyspą z klasą. W takich warunkach wyruszyliśmy do wnętrza arystokratki Cyklad, by odwiedzić winnicę Para Kopois.

Wina tworzone na Syros mierzą się z trudnym, surowym klimatem: skąpą ilością opadów, silnymi wiatrami meltemi oraz suchą, mineralną glebą. To właśnie te skrajne warunki wymuszają na winiarzach bezkompromisowe podejście do jakości, sprawiając, że każde zebrane tu grono nosi w sobie skondensowany charakter egejskiego klimatu.

Podobnie jest zresztą z uprawami warzyw i owoców, które są małe, ale wypełnione smakiem i zapachem oraz okupione trudem rolników. Właściciele winnicy wiedzą o tym doskonale, ponieważ sami mają związki z rolnictwem. W Para Kopois ta trudna sztuka uprawy zamienia się w rzemiosło najwyższej próby.

Fot. Leszek Nowak

Pasja i tożsamość

Na miejscu powitała nas współwłaścicielka winiarni, Anezoula. Jej postawa od pierwszej chwili zdefiniowała charakter tego spotkania – zamiast wyuczonej, komercyjnej prezentacji, usiedliśmy do rozmowy o pasji, tożsamości miejsca i powolnym odbudowywaniu tradycji winiarskich na Syros.

– Mój mąż jest pasjonatem winiarstwa – zaczyna Anezoula.– Jest także rolnikiem i miłośnikiem win. W przeszłości produkował wino. Oczywiście nie wino butelkowane, ale wino stołowe, które dostarczał do lokalnych tawern. W 2017 wyprodukował ok. 7 tys. litrów takiego wina. W 2018 roku postanowiliśmy założyć małą winnicę i winiarnię. Od tego czasu doskonalimy nasze produkty. Witajcie w Para Kopois, której nazwa jest grą słów i oznacza wysiłek, jaki wkładamy, aby wina były jak najlepsze – dodaje. Winnica powstawała etapami i obecnie obejmuje obszar 28 akrów, a jej najstarsze fragmenty mają ok. 50 lat. – To jest teraz nasza praca: właściwie druga praca. Pierwszą jest rolnictwo ekologiczne – wyjaśnia. – Uprawiamy pomidory wiśniowe, ogórki oraz małą zieloną cukinię – dodaje.

Anezoula ze szczegółami opowiadała o historii powstania winnicy, trudach pielęgnacji krzewów w specyficznym mikroklimacie wyspy oraz o filozofii stojącej za poszczególnymi etykietami. – Ponieważ ciągle deszczu jest za mało, mąż zainwestował w studnię głębinową, z której czerpiemy wodę z głębokości 400 metrów – opowiada. – Nasze winorośle dorastają na kilku małych, dobrze nasłonecznionych i osłoniętych zboczach, o tam – wiedziecie ten dom? Tam zaczyna się jedna z części naszej winnicy – pokazuje na zielone pole na lewo od tarasu, na którym usiedliśmy do degustacji. Wcześniej spędziliśmy kilka chwil w sklepiku, gdzie oprócz win na półkach stoją lokalne produkty: miód tymiankowy, oliwki w zalewie, przetwory z lokalnych warzyw i owoców.

Podczas naszej blisko 3-godzinnej wizyty dowiedzieliśmy się, jak unikalne właściwości tutejszego podłoża przekładają się na nuty smakowe w kieliszku, budując wina o wyrazistej kwasowości, głębokiej strukturze i charakterystycznym, lekko słonym finiszu. W jej opowieści wino przestało być jedynie napojem – stało się nośnikiem historii wyspy i dowodem na to, że nawet na tak małym skrawku lądu można tworzyć trunki o światowym poziomie.

Poznaliśmy lokalne szczepy i posmakowaliśmy najlepszych win z Para Kopois. W winnicach uprawiane są trzy greckie odmiany winorośli: Serifiotiko, Roditis i Mandilaria. Dają one wytrawne wina białe, różowe, czerwone oraz słodkie likierowe o bursztynowej barwie. – Produkujemy przede wszystkim z odmiany Serifiotiko, która jest typowo cykladzką i rzadką odmianą. Uprawia się ją wyłącznie na Serifos, na Mykonos i u nas – podkreśla Anezoula. – Roditis jest bardziej znane i można je znaleźć na wielu wyspach – mówi. – Trzecią odmianą jest Mandilaria, nazywana czarną kulturą – kończy swoją opowieść o sekretach winorośli dających tutejsze wino.

W sumie w ofercie Para Kopois jest 6 etykiet: Różowe wytrawne wino, białe wytrawne wino z odmian Serifiotiko i Roditis, a także jednoodmianowe białe wytrawne wino – 100% Serifiotiko z rodzimych pni mających ponad 50 lat, czerwone wystawne wino z odmiany Mandilaria oraz dwa naturalnie słodkie białe wina: Honor i Ambito. – W tym toku nasza produkcja wyniosła 12 tys. butelek – podkreśla.

Fot. Leszek Nowak

Syros zamknięte w butelce wina

Naszą winną odyseję zaczynamy od białego wytrawnego wina jednoodmianowego, Single. Jest chłodne, orzeźwiające i pachnące cytrusami oraz innymi żółtymi owocami. Idealnie komponuje się z wyspiarską kuchnią. – Tutaj pijemy przede wszystkim wina białe, które orzeźwiają nas podczas upałów – tłumaczy nasza przewodniczka.

Kolejnym winem jest wspomniane różowe wytrawne wino. Jest ono bardzo aromatyczne i smaczne. Pachnie czerwonymi owocami oraz dojrzałymi cytrynami. Pasuje do przekąsek warzywnych i chlebowych oraz chutney’ów, które dostaliśmy do spróbowania.

Czerwone wino jest bogate, głębokie, aromatyczne i taninowe. Jego ciemnofioletowy kolor pochodzi z odmiany Mandilaria, z której zostało wyprodukowane. Jest to wino posiadające Chronione oznaczenie geograficzne Cyklady. Dostajemy do niego kawałki arabskiego chleba typu pita z lokalnym białym kremowym serem Armeos oraz pastą z suszonych na słońcu pomidorów od lokalnego producenta.

Przychodzi czas na deser. – Kiedy pijemy tutaj wino deserowe, robimy to zazwyczaj w towarzystwie deserów. Dlatego do wina Ambito chcielibyśmy wam zaproponować deser ze świeżego sera koziego z miodem tymiankowym oraz prażonymi migdałami – opowiada Anezoula. – To wino jest wysokiej jakości. Pochodzi z 2022 roku. Jest to mała produkcja: powstała tylko jedna beczka. Odbywa się to naturalnymi metodami, jakie stosowali nasi przodkowie. Winogrona są zbierane i przed dalszą produkcją wystawiane na ok. 10 dni na słońce, aby wyschły. Dlatego wino to jest esencjonalne i słodkie. Ta słodycz jest w 100% naturalna – zdradza nasza gospodyni.

Fot. Leszek Nowak

Smaki, które dopowiadają historię

To, co wyróżnia ofertę Para Kopois na tle standardowych punktów degustacyjnych na greckich wyspach, to całkowite odrzucenie pośpiechu. Zamiast kilkunastominutowej, powierzchownej degustacji przy ladzie, spędziliśmy w winnicy ponad trzy godziny. Było to doświadczenie głęboko osadzone w filozofii slow food – niespieszne, celebrujące moment i nakierowane na pełną harmonię smaków.

– To nie jest standardowa oferta degustacyjna dla grup – podkreśla Anezoula. – Staramy się, aby nasi goście oprócz możliwości spróbowania naszych win mieli okazję poznać także najlepsze produkty kulinarne naszej wyspy i posłuchali opowieści o Syros i wyspiarskim życiu – dodaje. Fakt, z turystycznym „fast foodem” nie ma to nic wspólnego. Jest spokojnie, znacznie i zdrowo: zgodnie z modelem zielonego rolnictwa przyjętego w Para Kopois.

Podczas naszej wizyty mieliśmy możliwość poznać i posmakować pakiet degustacyjny w opcji Premium, w którym każda serwowana etykieta była precyzyjnie zestawiona z lokalnymi produktami najwyższej jakości. Znalazły się w nim – oprócz win – wyselekcjonowane, dojrzewające sery od lokalnych wytwórców z Syros oraz tradycyjne wyroby wędliniarskie, podkreślające strukturę serwowanych winnych trunków.

Uzupełnieniem wędlin i serów były warzywa i dodatki: słodkie, dojrzałe w greckim słońcu pomidory, chrupiące tradycyjne paluszki chlebowe oraz – co stanowiło wyjątkowy akcent – oliwki zbierane bezpośrednio z drzew rosnących przy samym domu gospodarzy.

Tak skomponowany poczęstunek nie był tylko dodatkiem do wina. Stanowił równorzędny element opowieści o kulinarnym dziedzictwie Syros.

Enoturystyka przyszłości z widokiem na wzgórze Gerousi

Degustacja odbywała się na klimatycznym, plenerowym tarasie, zaprojektowanym z myślą o pełnym obcowaniu z naturą. Z miejsca, w którym siedzieliśmy, roztacza się kojący widok na starannie wypielęgnowane parcele winorośli oraz majestatyczne wzgórze Gerousi.

Przykład Para Kopois pokazuje, w jakim kierunku powinna zmierzać enoturystyka na kameralnych wyspach. Umiejętne połączenie produktu autentycznego, szacunku dla środowiska oraz najwyższych standardów obsługi gościa tworzy ofertę, która przyciąga wymagającego i świadomego turystę.

Syros buduje swoją markę nie poprzez masowy wolumen, lecz poprzez doświadczenia unikalne, butikowe i głęboko zakorzenione w lokalnej kulturze. Informacje o Para Kopois i opisy oferowanych win znajdziemy na stronie internetowej www.parakopois.com oraz na profilach w mediach społecznościowych: www.instagram.com/parakopois/ i www.facebook.com/Para-kopois-Winery/.

Zainteresowanych Syros i ofertę turystyczną wyspy zapraszamy do odwiedzenia oficjalnej strony internetowej www.syrosisland.gr oraz www.visitgreece.gr/en/islands/cyclades/syros/. Zobacz także w mediach społecznościowych www.instagram.com/syrosislandgr/ i www.facebook.com/syrosislandgr/.

Więcej o tej winiarskich wizytach na www.2ba.pl, www.travel2.pl.

Autor: Agnieszka Nowak i Leszek Nowak

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *