Philip Hamilton-Grieron, dyrektor marketingu Firmy Cox&Kings zwrócił uwagę podróżnych, aby wykorzystali wiele przecen na wycieczki do Egiptu jako sposób ochrony i wsparcia rewolucji na tym terenie.
Pracownik biura organizującego ekskluzywne wycieczki stwierdził, że teraz jest najlepszy moment na to, by wesprzeć walczący przemysł turystyczny.
– Ludzie powinni teraz jeździć do Egiptu z wielu powodów. Ceny są przystępne, miejsca wypoczynku nie są tak zatłoczone, jak zazwyczaj bywają o tej porze roku, a wydawane pieniądze trafiają prosto do przewodników, kierowców oraz innych pracowników branży turystycznej. – dodał.
– Ludzie przestali również rezerwować wycieczki do krajów środkowoeuropejskich jak Oman, Syria, Jordan z obawy przed wybuchnięciem konfliktów, pomimo braku informacji o zagrożeniu dla tego regionu. – Wielu ludzi odwołało swoje rezerwacje na wycieczki do krajów Europy Środkowej i zamieniło je na pobyty w innych częściach świata. Zauważyliśmy 80-proc. wzrost rezerwacji do Afryki Południowej czy Madagaskaru. Zauważyliśmy również coroczne, 40-proc. zwiększenie zainteresowania Chinami. – powiedział Philip Hamilton-Grieron
Biuro Cox&Kings anulowało wszystkie wycieczki do Egiptu aż do 31 marca i teraz będzie czekać i obserwować zmieniające się podejście ludzi do tego kraju.
– Ludzie chcieli wiedzieć, gdzie pojadą na wakacje, więc pozwoliliśmy im zamienić miejsce, w którym będą je spędzać na inne kraje niż zagrożony Egipt. Teraz pytamy się, czy nie zechcą jednak wybrać się do Egiptu. Będziemy starali się zwiększyć popyt dzięki ofertom specjalnym – dodał.
Opracowała: Agnieszka Patora



