Ceny biletów lotniczych idą w górę

Ceny biletów ponownie wzrosły, a podróżni mogą się spodziewać kolejnych podwyżek. Linie lotnicze United i Continental rozpoczęły proces podnoszenia cen od dodania 20$ do podróży w obie strony dla większości lotów krajowych. Pozostałe firmy, z American Airlines na czele, postąpiły podobnie.
Jest to sposób, w jaki firmy próbują sobie poradzić z wysokimi ostatnio cenami paliwa, które rosną wraz z wartością paliw. W tej sytuacji, wzrasta również liczba pytań odnośnie zysków i strat, jakie w tym roku czekają na przedsiębiorstwa lotnicze.

Linie lotnicze wykorzystują rosnące ceny ropy naftowej w celu uzasadnienia podwyżki taryfy nawet do 60 dolarów za bilet od początku roku.  Lecz rosnące koszty paliwa, to nie jedyny powód. Nie poprawiająca się gospodarka, kurcząca się ilość miejsc oraz konsolidacja przemysłu, są również przyczyną tego stanu rzeczy.

Jeszcze przed konfliktem na Bliskim Wschodzie zostały  podyktowane wyższe ceny ropy naftowej, a więc ceny biletów wzrosły.  Średni koszt biletu w obie  strony liniami lotniczymi USA, na początku 2011, przed opodatkowaniem wynosił 360 dolarów. Jest to 9 proc. wzrost w porównaniu z rokiem poprzednim.  Do lata może osiągnąć cenę 430 dolarów, twierdzi Robert Herbst, niezależny analityk lotniczy.
Linie lotnicze mogą  swobodnie manipulować cenami, gdyż :

•    Gospodarka poprawia się. Liczy się, że podróżujący w interesach  odbędą 441 milionów podróży w tym roku. Jest to 3-procentowy wzrost w stosunku do  2010 roku. W rezultacie linie lotnicze mogą zarezerwować więcej miejsc last – minut, które są droższe. Pozwala to na zmniejszenie taryf dla turystów, którzy rezerwują bilety z wyprzedzeniem.
•    Jest mniej miejsc. Podczas recesji, linie lotnicze ograniczyły liczbę tras oraz wylatujących samolotów. Jeśli podnosi się popyt na podróże, to skurczona ilość miejsc pozwala na podniesienie cen. Obecnie samoloty są pełne w 82 procentach, w porównaniu  z 2007 rokiem (przed recesją), kiedy było to zaledwie 70 procent.
•    Konsolidacja. Sześć linii lotniczych przekształciło się w  trzy w ciągu ostatnich 14 miesięcy –  Delta i Northwest, Continental i United, Midwest i Frontier – pozostawiając poszukiwaczom okazji niewielką możliwość wyboru.

Na najpopularniejszych trasach, takich jak Nowy Jork – Los Angeles, są przewidziane duże podwyżki. Najtańsze taryfy między tymi miastami w lipcu ubiegłego roku wynosiły – 382 dolary. Natomiast w tym roku, to – 544 dolary.

Opracowała: Justyna Błaszczak

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *