Hotelowe szaleństwo

Wypoczynek, o którym marzy każdy turysta, musi być poprzedzony wyborem odpowiedniego miejsca noclegowego. Łóżko w hotelu na głębokości 15  metrów czy lodowe pokoje w śnieżnej wiosce cieszą się dużą popularnością. Właściciele obiektów, wychodząc naprzeciw rosnącym oczekiwaniom swoich gości, przedstawiają im naprawdę ciekawą i oryginalną ofertę.

Podniebne sny mogą się spełnić, bo nieopodal lotniska Arlanda w Sztokholmie, stworzono nietypowy hotel, a właściwie Jumbo Hotel w jumbo jecie. Oscar Dios wpadł na pomysł, by starego Boeinga 747 przekształcić w atrakcyjny motel. Na niezwykłym pokładzie znajduje się 25 pokoi z telewizorami i 8 łazienek, zapewnione jest łącze internetowe. Są tu restauracje i sale konferencyjne. Z okien jest wspaniały widok na startujące samoloty. Zainteresowanie jest ogromne, a doba tej przyjemność kosztuje od 150 złotych za pokój trzyosobowy, do około 500 złotych za pokój dla nowożeńców delux o podwyższonym standardzie. Z kolei prawie dwa razy tyle zapłacą niespełnieni piloci, którzy zapragną spędzić noc w kokpicie samolotu.  Wszyscy twardo stąpający po ziemi, a oprócz tego kochający adrenalinę powinni wybrać się do Lucerny do hotelu Lowengraben, który jest zlokalizowany w budynku dawnego więzienia. W celach, w których niegdyś więźniowie szykowali plany ucieczek, od trzynastu lat nocują hotelowi goście. Do dyspozycji jest bar i biblioteka. Wybierać można między ekskluzywnymi pokojami w dawnym biurze dyrektora a bardziej  „klimatycznymi” kosztującymi około 300 złotych czy izolatkami. Odwiedzającym Lowengraben należy życzyć „spokojnej nocy”!

Proporcjonalnie do kreatywności hotelarzy, rośnie popyt na oferowane przez nich dobra. Bo hotel to już nie tylko pokój noclegowy, ale coraz częściej kluczowa atrakcja turystyczna.

Katarzyna Galant

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *