Rozpoczął się okres wakacyjnego wypoczynku. Niestety, coraz mniej Polaków regeneruje swoje siły i ładuje akumulatory w górach, nad morzem lub na Mazurach.. Najbardziej niepokoi fakt, iż zaledwie co czwarte dziecko wyjeżdża na kolonie lub na obóz. Nieco lepiej jest z grupie młodzieży (15-19 lat). Poza miejsce zamieszkania udaje się tylko co drugi emeryt i rencista. Aktywnych turystycznie jest około 56% gospodarstw domowych.
Przyczynami małej aktywności turystycznej Polaków jest brak pieniędzy w rodzinach, przeznaczanie urlopu na prace domowe (m. in. remonty), konieczność zajmowania się firmą lub gospodarstwem rolnym. Nie bez znaczenia są też wysokie koszty wypoczynku. W tym roku za 7 dni pobytu w ośrodku wczasowym nad polskim morzem trzeba zapłacić około 1 tys. zł. W przypadku 4.osobowej rodziny koszty wynoszą około 4 tys. zł, a po doliczeniu dojazdu, słodyczy i upominków – około 5,5 -6 tys. zł. Kogo dziś stać na taki wydatek?
Brakuje też zachęt ze strony polskiego państwa. Nasi europejscy sąsiedzi (np. Węgrzy, Francuzi, Hiszpanie) mają bony lub czeki wakacyjne, oferowane przez zakłady pracy, samorządy lokalne, fundacje. Są przeznaczone na dopłaty do zakwaterowania, wyżywienia, do biletów na imprezy kulturalne, sportowe itp. W ten sposób koszty wypoczynku zmniejszają się o 20-30%. Zachęca to rodziny uboższe do wyjazdów wypoczynkowych, do aktywności turystycznej poza miejscem zamieszkania. Np. we Francji z programu turystyki społecznej skorzystało 7 mln osób, a obrót w branży wzrósł do 1,2 mld euro. W Hiszpanii na urlop z dopłatą od 1985 r. wyjechało około 10,5 mln osób, co pozwoliło na utrzymanie i utworzenie około 100 tys. miejsc pracy w branży turystycznej.
Dla dzieci, rodzin i osób starszych
W Polsce do wypoczynku swoich pracowników i członków ich rodzin (najczęściej dzieci) dopłacają tylko zakłady pracy (zakładowy fundusz świadczeń socjalnych). Zazwyczaj są to: kolonie, zimowiska, obozy, pobyty urlopowe. Część z nich jest organizowana w obiektach, kiedyś zakładowych, branżowych, a dziś działających jako samodzielne firmy. Kilkadziesiąt takich ośrodków wczasowych należy do w Stowarzyszenia Zarządców Obiektów Rekreacyjno-Turystycznych. Obiekty te, od lat przyjmują kolonie, zielone i białe szkoły, zielone przedszkola, zimowiska, obozy młodzieżowe. Mają też duże doświadczenie w organizowaniu wczasów rodzinnych, pobytów weekendowych, integracyjnych. Niektóre dysponują również bazą leczniczą, rehabilitacyjną, odnowy biologicznej, SPA itp. Tym samym obiekty SZORT wpisują się w program turystyki społecznej. Szczególnie wyróżniają się obiekty Geovity, Nadwiślańskiej Agencji Turystycznej, Ośrodek Rehabilitacyjno-Wypoczynkowy Fama-sta, „Pałac pod bocianim gniazdem” w Runowie, ośrodek obozów młodzieżowych Leśne Ustronie w Zamrzenicy. Szacujemy, że w 2010 r. z różnych form wypoczynku skorzystało około 13 800 dzieci i młodzieży oraz 2 600 osób starszych i niepełnosprawnych.
W celu zachęcenia do udziału w wypoczynku, gestorzy bazy stosują różne formy wsparcia. Najczęściej są to upusty cenowe nawet do 15% ceny wyjściowej. Proponuje się również oferty specjalne dla grup z programem rehabilitacyjnym i profilaktycznym. Wówczas ceny są o 25% niższe od ceny podstawowej. Dość powszechne stosuje się także promocyjną zasadę „kto pierwszy ten lepszy”, zniżki dla stałych klientów, dla rodzeństw itp. Popularne są również bonusy w postaci karnetów na szlaki górskie, na plażę, gratisowe wypożyczanie sprzętu rekreacyjnego.
Zarząd Stowarzyszenia wspiera i promuje inicjatywy obiektów mające na celu zwiększanie uczestnictwa Polaków w krajowej turystyce społecznej.
Irena Hamerska
Biuro zarządu SZORT



