Śmieci atrakcją turystyczną Neapolu?

Piękny, brzydki, nowoczesny, stary, wspaniały, brudny. Niesamowite położenie, niesamowity tłok, niesamowity brud, ale też nieziemski klimat miasta. Teraz też śmierdzący i zasypany śmieciami. Neapol – perła włoskiego południa.  Miasto, które można albo kochać, albo nienawidzić… albo to i to na raz.
Pięknie położony nad zatoką neapolitańską w jednym z ładniejszych rejonów Włoch – Kampanii, z górującym nad miastem Wezuwiuszem – Neapol przyciąga wielu turystów. Czuć tu zapach pizzy rozchodzący się po wąskich uliczkach miasta. I nic dziwnego, wszak najlepszą pizze można zjeść właśnie tutaj. Ale razem z zapachem pizzy, dochodzą niestety nieprzyjemne zapachy. Walające się śmieci nawet na najbardziej reprezentatywnych ulicach, nieuprzątnięte parki, a obok tego jakiś nieuchwytny czar miasta. Zaskakująca mieszanina piękna i brzydoty okazuje się niezwykle intrygująca i przyprawia o lekki zawrót głowy. Ogromne, głośnie i chaotyczne miasto wciąga w swój rytm. Zmysły nie nadążają chłonąć kolorów, kształtów, zapachów, dźwięków. Zaraz niedaleko stacji, wyremontowanej z niezwykłym rozmachem, mieszczą się stragany uginające się od owoców i warzyw.  Wszędzie roznoszący się zapach rybny, a zaraz obok tanie targowe ubrania niemal wiszące nad kawiarnianym stolikiem. Kolorowa od włoskich flag uliczka i stosy kartonów, które trzeba odgarniać, chcąc się przedostać do celu. Stare piękne kamienice ozdobione są kolorowymi sznurkami z praniem. W Neapolu ciągle ktoś coś suszy nawet podczas deszczu, nakrywając tylko folią. To miasto pięknych zabytków, obok obdartych kamienic, starych bloków i rozwalających się domów. Mieszanina historii i współczesności. Pod całym starym miastem są podziemia głębokie na kilkadziesiąt metrów. Pochodzą one z czasów, kiedy Grecy założyli miasto. Dzisiaj stanowią główną atrakcję turystyczną Neapolu. Organizowane są tam wystawy i przedstawienia teatralne.

Neapol, czerwiec 2011
Sterty śmieci płoną na ulicach Neapolu. Roznosi się smród i odór albo spalenizny, albo rozkładających się odpadów. Miejscowa ludność podpala pojemniki na śmieci. Służby sanitarne biją na alarm. Problem śmieci w Neapolu powraca jak bumerang. A jednak życie toczy się normalnie. Nadal przyjeżdżają turyści. Rafaella Ioni (25-letnia mieszkanka Neapolu, przewodnik turystyczny po mieście, współwłaścicielka małego pensjonatu) ciągle oprowadza wycieczki: „Czasem trzeba przedrzeć się przez sterty śmieci, czasem trzeba przebiec ulicą szybko, zatykając nos, ale Neapol nadal zachwyca turystów”. Kilka osób odwołało przyjazd do jej małego pensjonatu, ale telefony nie milkną, właściwie chyba świat przyzwyczaił się do zaśmieconego Neapolu i turyści traktują odpady jako nieodłączny „urok” miasta. Są tacy, którzy przyjeżdżają tylko po to, żeby zobaczyć ten największy śmietnik Europy. Nie interesują ich zabytki, historia, krajobraz polują z aparatem na fotograficzne ujęcia ze śmieciami w roli głównej. Nocne „śmieciowe” ogniska też zdają się być turystyczną atrakcją. Czy turystyka Neapolu ucierpiała na śmieciowym rozgłosie? Wydaje się, że wręcz przeciwnie, przysparzając „niechlubną” sławę miastu przyciąga turystów, którzy chcą zobaczyć miejsce, w którym miesza się brzydota i piękno południa Włoch. Rafaella mówi sarkastycznie „Niedługo Neapolitańczycy zaczną zarabiać na „atrakcji turystycznej”, jaką są nasze śmieci. Już teraz można na pamiątkę z Neapolu przywieść sobie magnez przedstawiający worek na śmieci z podpisem Napoli”.

Sabina Lasota Lis we współpracy z Rafalla Ioni

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *