Prawie 10 000 ludzi zebrało się na reprezentacyjnej ulicy Edynburga, Royal Mile, by być świadkami małżeństwa Zary Phillips, wnuczki królowej Elżbiety oraz Mike’a Tindalla, angielskiej gwiazdy rugby.
Drugie tegoroczne małżeństwo w brytyjskiej rodzinie królewskiej było pierwszym takim wydarzeniem w Szkocji od prawie 20 lat. Jednak w przeciwieństwie do uroczystości księcia Williama i Kate Middleton, gdzie nie zabrakło gwiazd i dygnitarzy z całego świata, a sama impreza ściągnęła do Londynu milion turystów, młoda para zrezygnowała z przepychu i czerwonego dywanu. Zara Phillips znana jest z nieprzywiązywania większej wagi do swego szlachetnego pochodzenia – nigdy nie korzysta z królewskich tytułów, a zamiast polityce poświęciła się karierze sportowej.
Pomimo tego, że impreza była skromna i zamknięta, nie mogło na niej zabraknąć takich osobistości jak królowej, diuka Edynburgu, księcia Walii, diuszesy Cornwall czy księcia Harrego. Kameralność uroczystości nie zniechęciła również tłumów widzów, których spora liczba jeszcze poprzedniego dnia zajmowała miejsce na ulicy, by mieć dobry widok na Kościół Canongate, gdzie odbyła się ceremonia zaślubin.
W związku z wydarzeniem biura turystyczne przewidują spory wzrost odwiedzających Szkocję w najbliższym czasie. Kraj ten posiada wiele zabytków związanych z rodziną królewską, w samym Edynburgu znajduje się słynny zamek oraz Pałac Holyrood, gdzie odbyło się wesele młodej pary. Jak podkreślił Mike Cantlay, prezes VisitScotland, to wspaniała okazja dla szkockiej turystyki, z której trzeba skorzystać.
Drugie tegoroczne małżeństwo w brytyjskiej rodzinie królewskiej było pierwszym takim wydarzeniem w Szkocji od prawie 20 lat. Jednak w przeciwieństwie do uroczystości księcia Williama i Kate Middleton, gdzie nie zabrakło gwiazd i dygnitarzy z całego świata, a sama impreza ściągnęła do Londynu milion turystów, młoda para zrezygnowała z przepychu i czerwonego dywanu. Zara Phillips znana jest z nieprzywiązywania większej wagi do swego szlachetnego pochodzenia – nigdy nie korzysta z królewskich tytułów, a zamiast polityce poświęciła się karierze sportowej.
Pomimo tego, że impreza była skromna i zamknięta, nie mogło na niej zabraknąć takich osobistości jak królowej, diuka Edynburgu, księcia Walii, diuszesy Cornwall czy księcia Harrego. Kameralność uroczystości nie zniechęciła również tłumów widzów, których spora liczba jeszcze poprzedniego dnia zajmowała miejsce na ulicy, by mieć dobry widok na Kościół Canongate, gdzie odbyła się ceremonia zaślubin.
W związku z wydarzeniem biura turystyczne przewidują spory wzrost odwiedzających Szkocję w najbliższym czasie. Kraj ten posiada wiele zabytków związanych z rodziną królewską, w samym Edynburgu znajduje się słynny zamek oraz Pałac Holyrood, gdzie odbyło się wesele młodej pary. Jak podkreślił Mike Cantlay, prezes VisitScotland, to wspaniała okazja dla szkockiej turystyki, z której trzeba skorzystać.
Arnold Kotra



