Literatura podróżnicza

Czas wakacji powoli zbliża się ku końcowi. Noce i ranki bywają już chłodne, a to pierwszy sygnał tego, że lato niedługo ustąpi miejsca jesieni. Co zrobić, gdy już wszystkie zdjęcia z wakacji leżą uporządkowane w albumie, a my wracamy do codziennych obowiązków, jednak chcielibyśmy przedłużyć letni i beztroski okres? Warto wtedy sięgnąć po książkę o tematyce podróżniczej. Na rynku jest bez wątpienia mnóstwo ciekawych pozycji z serii „podróżowania po świecie”, więc każdy na pewno znajdzie coś dla siebie.
    Które książki są warte polecenia? Oczywiście każdy ma inny gust, jednak wielu Polaków sięga po dwie książki Wojciecha Cejrowskiego: „Gringo wśród dzikich plemion” i „Rio Anaconda”. Dlaczego akurat te? Po pierwsze zapewne każdy zetknął się kiedyś chociaż z jednym odcinkiem programu Cejrowskiego „Boso przez świat”. Wielu ludzi myśli: „Fajnie opowiada, ale irytuje mnie ten facet”. W obu wyżej wymienionych książkach możemy dowiedzieć się naprawdę wiele na temat Ameryki Południowej, a raczej plemion zamieszkujących dzikie obszary rozciągające się wzdłuż Amazonki, a przy okazji nie musimy oglądać i słuchać Cejrowskiego, który niektórych drażni. Po drugie książki napisane są w bardzo lekkim, swobodnym stylu, dzięki czemu czyta się je naprawdę szybko. Autor opisuje autentyczne przygody, pisze co jadł, jak wyglądało jego dbanie o higienę w trudnych warunkach itp. Kolejnym atutem jest wzbogacenie książek fotografiami, które każdy chętnie ogląda.
    Często Polacy wybierają także serię „Blondynki”, czyli dzienniki z podróży Beaty Pawlikowskiej. Mamy szeroki wybór jej książek: „Blondynka w Tybecie”, „Blondynka w Himalajach”, „Blondynka w Peru”….. Pawlikowska opisuje swoje przygody w interesujący sposób, a ponadto książka zawiera wiele fotografii i rysunku zrobionych przez autorkę. Atrakcyjna jest także cena książek – ok. 14zł i jej niewielki format – wszędzie można ją zabrać.
    Trudno wymieniać wszystkich autorów opisujących swoje podróże, gdyż jest ich naprawdę mnóstwo. Na pewno warto jeszcze polecić „Dzienniki rowerowe” Davida
Byrne’a, ta książka powinna się spodobać szczególnie fanom kolarstwa. Możemy też sięgnąć po książki napisane kilkadziesiąt lat temu, np. „Mój chłopiec, motor i ja. Z Druskiennik do Szanghaju 1934-1936” Haliny Bujakowskiej.
     

Anna Lubińska

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *