Podróż przez prawdziwy Uzbekistan

Pakistańczyk Agha Iqrar Haroon bardzo dużo podróżował w poszukiwaniu informacji o przeszłości, dlatego wiele tras przebiegało przez zapomniane cywilizacje takie jak pozostałości po Mohenjo-Daro, Harrapa, Taxila, Swat i cywilizacji Gandhara kopiowanej w Pakistanie, trasy mnichów w Bamiyan (Afganistan) i ślady prehistorii w Tadżykistanie. Ta pasja podróżowania spowodowała, że wiele razy znalazł się w Środkowej Azji – kolebce kilku cywilizacji i ich głównej drogi – Jedwabnego Szlaku.
W tamtym czasie celem jego podróży były nie tylko znane miejsca, ale przede wszystkim oblicza dawnych szlaków, które nie są zanieczyszczone komercjalizacją i bezlitośnie rywalizującym światem. To oblicza niewinności znalezione w wiosce odległej od Samarkand – najciekawszego i historycznego miasta Jedwabnego Szlaku w dzisiejszym Uzbekistanie, zwanego klejnotem wschodu.
Gospodarzem, który przyjął dziennikarza był Ravshan Turakulov – energiczna, młoda i profesjonalna osoba, prowadząca firmę objazdową – Silk Road Destinations. Ravshan to osoba wielojęzyczna. Jego znajomość języka francuskiego jest zadziwiająca, a wynika to z tego, że tytuł magistra zdobył on w języku francuskim. Dzięki temu przyciąga ogromny rynek francuski i sprowadza francuskich turystów do Uzbekistanu.
Ravshan wierzy, że społeczność lokalna powinna otrzymywać finansowe korzyści z turystyki i dlatego chce podjąć inicjatywę stworzenia projektu ekoturystyki, który poprze lokalną społeczność zgromadzoną przy przedmieściach miasta Sarmarkand.
Ravshan zaprosił dziennikarza, aby zobaczył ten projekt jeszcze wówczas, gdy ten był konsultantem ministerstwa ds. turystyki w rządzie Pakistanu i uprzednim prezydentem Ekoturystycznego Stowarzyszenia Pakistanu. To sprawiło, że towarzyszyły mu ogromne emocje podczas krytycznego badania projektu ekoturystycznego w tej dzikiej środkowej Azji.
Pakistański dziennikarz otrzymał instruktaż nt. Zrównoważonego Projektu Turystycznego Mitan. Mitan to mała wieś położona w ogromnej i pięknej dzielnicy miasta Samarkand, 60 km od znanej oazy na pustyni Registan. Nigdy wcześniej o niej nie słyszał, ponieważ tylko kilku cudzoziemców zdaje sobie sprawę z istnienia tej wioski, położonej daleko od głównych szlaków turystycznych. Ten obszar leżący w sercu wspaniałych stepów jest również miejscem przeciwieństw, które są ukryte w tajemniczych drogach wiodących przez piękne wsie, gdzie domy są lepiankami i wydaje się, że życie zatrzymało się tam wieki temu.
Tylko jedna błotnista droga prowadzi do wsi Mitan. Można spotkać tu muły pełne ładunku przechodzące przez drogę. Mieszkańcy wsi są w większości rolnikami (uprawiają bawełnę, zajmują się ogrodnictwem) i hodowcami zwierząt (bydła, jedwabników, pszczół). Agha spotykał miejscowych, którzy byli do niego przyjaźnie nastawieni i wymieniał się z nimi poglądami dzięki pomocy Ravhsan’a, który pełnił role tłumacza.
Mężczyźni mieszkali u rodzin w tradycyjnych domach dla 4-7 osób z dwiema sypialniami (spali w miejscach zaopatrzonych w materace, prześcieradła i koce). To było niesamowite zobaczyć Europejczyka i Turka korzystających ze wspólnej toalety.
Pakistańczyk był już zmęczony i chciał wcześniej się położyć, ale na tradycyjnym Uzbek Charpoi (rodzaj sofy albo Turecka Otomana) wciąż siedzieli po turecku goście. W końcu nastał pamiętny dzień, kiedy Agha mógł dłużej pospać. Właśnie śnił, kiedy nagle obudził go śpiew ptaków siedzących na drzewie nieopodal okna jego pokoju.
Mitan jest naprawdę ekoturystycznym miejscem, gdzie stopniowo można wgłębić się w serce uzbeckiej kultury poprzez spotkania i rozmowy z mieszkańcami wsi. Zanurzając się w wiejskie życie odkrywa się prawdziwy Uzbekistan. Można odwiedzać wieś i poznawać styl życia panujący w Uzbekistanie, a dostaniesz się tutaj pieszo lub na osiołku. Można zobaczyć, a nawet spróbować doić krowy, przygotowywać tradycyjne ciasta, haftować, orać, zbierać plony itp. To piękny widok zobaczyć turystów na polach bawełny, którzy wraz z lokalną społecznością zbierają pączki tej rośliny. Wschód i zachód pracuje razem – pomaga sobie i szanuje swoje odmienne kultury. To jest prawdziwy duch zrównoważonej turystyki, która przynosi pokój pomiędzy kulturami i narodami.
Projekt Ravshan’a to przede wszystkim miejsce społeczeństwa lokalnego w turystycznej działalności, ponieważ autor wierzy, że pierwsza właściwa korzyść z turystyki bierze się ze społeczności mieszkańców. Twierdzi, że woli rozmawiać o utrzymywaniu turystyki w równowadze, niż zrównoważenie turystyki poprzez podejście kulturowe oraz takie, w którym pomoc lokalnym mieszkańcom polega na utrzymywaniu ich z pieniędzy podróżników – taka równowaga jest możliwa, ale w ostateczności. Mocno wierzy w bezpośrednie korzyści finansowe i socjalne płynące z turystyki. Twierdzi, że tak dobre samopoczucie mieszkańców jest możliwe tylko wtedy, gdy zapewni się bezpośredni kontakt turystów z gospodarzami.
Ravshan mówi, że jest tylko źródłem lub środkiem do tego, aby organizować spotkania turystów z lokalną społecznością i pozwalać im na wzajemną interakcję. To prawdziwie nowa koncepcja ekoturystyki i jeśli zadziała będziemy mogli mówić o nowym rozdziale w historii ekoturystyki i zrównoważonego rozwoju turystyki.


oprac. Marlena Wojtalik

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *