Nie od dziś znana jest skłonność Eleny Udrea, minister turystyki w Rumunii, do eleganckich i kosztownych ubrań, torebek oraz butów. Twierdzi ona, że ubrania stanowią dla niej jedną z niewielu przyjemności już od młodości. Jednak w ostatnich dniach Pani minister wykazała się brakiem wyczucia, który został ostro skrytykowany przez media. Krytyka ta dotyczy ceny sukienki, w jakiej minister pokazała się w programie telewizyjnym. Sukienka ta została zaprojektowana przez dom mody Dolce & Gabbana i wg mediów jej cena mogła osiągnąć nawet wiele tysięcy euro.
Udrea zaprzecza tym pogłoska, twierdząc, że sukienka, będąca prezentem od męża-biznesmena, kosztowała zaledwie 780 funtów szterlingów, a to w przeliczeniu daje sumę 900 euro. Być może nie wzbudziłoby to niczyjego zainteresowania, gdyby nie fakt, że Rumunię dotknął kryzys gospodarczy. Średnia płaca w tym kraju wynosi (w przeliczeniu) ok. 320 euro, a więc znacznie mniej niż cena sławnej sukienki. Media tak bardzo skrytykowały Elene Udrea za to, że w czasach gdy wielu obywateli zostało dotkniętych przez kryzys, Pani minister pokazuje się w tak drogich ubraniach. W odpowiedzi, Udrea zarzuca mediom mizoginizm (silne uprzedzenie w stosunku do płci żeńskiej), twierdząc, że wielu polityków również gustuje w drogich ubraniach, ale nikt ich za to nie krytykuje. Przyznała jednak, że gdyby wiedziała, że sukienka wywoła takie zamieszanie, na pewno by jej nie założyła.
Udrea zaprzecza tym pogłoska, twierdząc, że sukienka, będąca prezentem od męża-biznesmena, kosztowała zaledwie 780 funtów szterlingów, a to w przeliczeniu daje sumę 900 euro. Być może nie wzbudziłoby to niczyjego zainteresowania, gdyby nie fakt, że Rumunię dotknął kryzys gospodarczy. Średnia płaca w tym kraju wynosi (w przeliczeniu) ok. 320 euro, a więc znacznie mniej niż cena sławnej sukienki. Media tak bardzo skrytykowały Elene Udrea za to, że w czasach gdy wielu obywateli zostało dotkniętych przez kryzys, Pani minister pokazuje się w tak drogich ubraniach. W odpowiedzi, Udrea zarzuca mediom mizoginizm (silne uprzedzenie w stosunku do płci żeńskiej), twierdząc, że wielu polityków również gustuje w drogich ubraniach, ale nikt ich za to nie krytykuje. Przyznała jednak, że gdyby wiedziała, że sukienka wywoła takie zamieszanie, na pewno by jej nie założyła.
Sylwia Malicka



