Miasto Łódź zazwyczaj przedstawiane jest jako stolica włókiennictwa, fabrykantów i pałaców. Nawet stare powiedzenie mówi „Łódź to miasto tysiąca kominów, stu pałaców i jednej ulicy”. W zapomnienie odchodzą jednak zielone zakątki, które przecież dodają miastu energii i zaopatrują w tlen. Trzeba wspomnieć o 34 miejskich parkach, z których 11 wpisanych jest do rejestru zabytków kultury, o kilkudziesięciu pomnikach przyrody, prawie 2,5 tys. hektara lasów, ogrodach, zieleńcach, skwerach czy ogródkach działkowych. Jeśli chcemy odetchnąć w mieście pełną piersią, wystarczy udać się do jednego z wymienionych niżej parków i spędzić tam relaksujący dzień pełen beztroski i zieleni.
Historię płuc Łodzi otwiera park Źródliska. Jest to również jeden z pierwszych parków publicznych w Polsce, zwany pierwotnie Parkiem Angielskim, ze względu na naturalistyczny charakter. Po 1854 r. w centrum parku powstała fabryka K. Scheiblera i pałac, które podzieliły park na dwie części, nazywając je Źródliska I i II. Do dziś, zgodnie z tradycją, na tym ogromnym terenie odbywają się letnie koncerty, a goście mogą pozwolić sobie na odpoczynek w chińskiej altance.
W części Źródliska I możemy wejść do ogromnej palmiarni, która zadziwia odwiedzających niesamowitą kolekcją roślin ozdobnych, egzotycznych (nawet tych mięsożernych), owoców, a podczas dni otwartych zaprasza na degustację swoich plonów. Ponadto w parku można podziwiać ponad 300-letnie dęby, stare jawory, świerki, graby i klony srebrzyste. Części Źródliska II, oferuje nam zaprzyjaźnienie się z historią filmu w Muzeum Kinematografii, które niegdyś było pałacem Scheiblera. Wokół niego dostrzec możemy miłorzęby, topole kalifornijskie, platany czy jodłę Nikko. Atrakcją też jest sztuczna grota i wspomniana wcześniej chińska altana.
W skład ekoŁodzi wchodzi również park im. H. Sienkiewicza utworzony na wcześniejszym placu targowym. Ingerencja człowieka przejawia się m.in. w szafkach meteorologicznych, zegarze słonecznym, fontannie zwieńczonej postacią łabędzia i rzeźbach z piaskowca symbolizujących cztery pory roku. Swoją siedzibę ma tu również Muzeum Przyrodnicze i Ośrodek Propagandy Sztuki.
Jednym z największych łódzkich ogrodów, jest park im. ks. J. Poniatowskiego, który splata angielskie i francuskie przesłanie. Przy głównym wejściu wita nas aleja lipowa oddzielona trzema parterami kwiatowymi. Po wojnie wzniesiono tu pomnik wdzięczności oraz muszlę koncertową. Ogród cechuje się szerokimi alejami, którymi pierwotnie poruszały się dorożki i powozy. Na uwagę zasługują również pochodzące z Chin i Korei perełkowce japońskie, wypełniające ogród żółto-białymi kwiatami w okresie późnego lata wraz z czerwonawymi liśćmi dębów błotnych. W parku znajdują się ogromne fontanny, kwietniki, plac zabaw oraz bardziej aktywnie – tor dla rowerów górskich.
Kolejnym łódzkim parkiem jest jeden z największych, tym razem już w Europie- park im. J. Piłsudskiego. Na jego terenie miała znaleźć się strzelnica, kąpielisko, ogród jordanowski, zoologiczny, botaniczny, lunapark, zespół stawów i tereny wystawowe. Oprócz tych ostatnich – plan zrealizowano, jednak każda z koncepcji tworzy odrębny obiekt. Atrakcjami dla odpoczywających są m.in. kaskada 8 stawów, promenada, wyspa dla ptactwa wodnego czy ogród dendrologiczny o geometrycznym układzie alejek. Wspomnienie po Łódzkiej Puszczy można oglądać w rezerwacie leśnym „Polesie Konstantynowskie”.
Mimo nieznacznej powierzchni (3,3 ha) park im. M. Klepacza jest chyba jednym z najefektowniejszych łódzkich zieleńców. Obecnie rośnie tu ponad 70 gatunków krzewów oraz drzew, z których najbardziej charakterystycznym jest dąb zwany „Fabrykantem” o niesamowitej koronie rozpiętej na 30m, oraz prawie 5-metrowym obwodzie. Wiosną zaczaruje nas niepowtarzalny widok lazurowego dywanu cebulicy syberyjskiej i śnieżnika lśniącego. Niesamowite wrażenie robi też grupa berlińskich topoli mających po ponad 4m obwodu i 20m wysokości. Najciekawsze zjawiska przyrody (jak właśnie dąb czy topole) są iluminacyjnie podświetlone, tworząc niesamowitą grę świateł zarówno latem, jak i zimą. Jesienią cały park mieni się gamą złota i czerwieni co dodaje uroku zeszłowiecznym willom oraz zabytkowej bramie wjazdowej, harmonijnie wtopionym w naturalny krajobraz.
Na Radogoszczu, miejsce parku dworskiego zajął park im. A. Mickiewicza (dawniej Julianowski), który może poszczycić się ponad 200-letnimi zabytkami przyrody, jak np. dąb „Kosynier” oraz podłożem historycznym. Pod osłoną dębu powstańcy styczniowi złożyli przysięgę wojskową i otrzymali sztandar. Zielony Julianów wzbogacony jest niewielkimi źródełkami oraz stawami na rzece Sokołówce, w pobliżu których zachowała się muszla koncertowa.
Swój kawałek łódzkiej „podłogi” znalazł również styl francuski, według którego zaprojektowano ogród im. J. Matejki. Pierwotnie miał być miniaturowym wersalem, przez co dominują tu kuliście i piramidalnie strzyżone cisy, wysoko obcięte szpalery grabowe i patery kwiatowe geometrycznie rozłożone na terenie parku. Ponadto zieloną atmosferę poprawia fontanna i Domek Ogrodnika, a w sezonie letnim- kolorowe klomby i rabaty.
Park ten zwany jest studenckim gajem, przez umiejscowienie po sąsiedzku z budynkami Uniwersytetu Łódzkiego i biblioteką uczelnianą. W efekcie więc, podczas roku akademickiego, spotkać można tłumy studentów zbierających energię na najbliższe zajęcia lub skrupulatnie wzbogacających swoją wiedzę przed nadchodzącymi egzaminami.
Aleksandra Janiak



