Podróż do wnętrza siebie

W dzisiejszym zwariowanym świecie często nie mamy czasu głębiej zastanowić się nad własnym życiem. Dlatego też powstały specjalne oferty wyjazdów do klasztorów, w których można się wyciszyć. Zamiast apartamentów w luksusowych hotelach, mamy do dyspozycji cele z łóżkiem, szafkę i zero kontaktu z cywilizacją. Wbrew pozorom coraz więcej osób decyduje się na taki rodzaj odpoczynku. Jak również coraz więcej klasztorów i zakonów oferuje możliwość noclegu. Jednym z takich miejsc jest Złoczewski Zakon Żeński. Osoby przybywające do zakonu nocują w domu rekolekcyjnym i mogą, ale nie muszą, uczestniczyć w życiu sióstr zakonnych. Jednak nie każdy może nocować w zakonie. Przed otrzymaniem pozwolenia odbywa się rozmowa z przeoryszą, trzeba posiadać również pozytywną opinię od swojego proboszcza.

Karmelici Bosi z Piotrkowic również oferują nocleg, ale jedynie dla ośmiu osób, gdyż każda z nich dostaje swojego duchowego przewodnika. Bracia pomagają przyjeżdżającym osobą dotrzeć do wnętrza własnej duszy. „Pensjonariusze”, tak jak i bracia rozpoczynają swój dzień pobudką o godzinie 6, wspólnym brewiarzem, a następnie duchowi przewodnicy pomagają w zastanowieniu się nad własnym życiem.
Kameduli z Rytwian dostali nawet 3,5 mln dofinansowania z Unii Europejskiej na zwiększenie ilości miejsc i stworzenie ośrodka rekreacyjno-kontemplacyjnego. Stworzyli unikatową metodę leczenia ciszą, czyli Salus per silentium (SpeS) – zdrowie przez ciszę. Ta terapia polega na milczeniu, rozmyślaniu i odbudowie duchowej. Miejsce do wyciszenia zapewniają również ojcowie Benedyktyni w Tyńcu pod Krakowem, franciszkanie w Pińczowie, ojcowie paulini w Mochowie.
Ta forma odpoczynku jest swego rodzaju spa dla naszej duszy. Oderwanie się od cywilizacji, internetu, mediów, pozwoli nam zrozumieć, co jest dla nas najważniejsze. Pobyt w klasztorach i zakonach pokazuje, że można żyć bez całej tej otoczki nowoczesnego świata, bez przejmowania się wyglądem, ilością środków na koncie i liczbą samochodów zaparkowanych pod luksusową willą. Klasztor oddzieli nas od codziennego życia i zajmowania się rzeczami materialnymi, a przybliży nas do naszego wewnętrznego „ja”.
Jeśli żyjesz w ciągłym pędzie i nie masz czasu zastanowić się nad swoim życiem, warto, zrezygnować z piaszczystej plaży na Cocacabana i wybrać się na „urlop w samotni”.  Ten chwilowy luksus, który podarujesz swojej duszy może na zawsze odmienić twoje spojrzenie na świat.

Iwona Komosa

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *