Ponownie wzrosła liczba podróży zagranicznych z trzech głównych państw Azji: Chin, Japonii i Korei Południowej.Do 9% spadła liczba podróży ze względu na kryzys w 2009 roku, a w 2010 roku podróże z Azji osiągnęły wynik 17%. To reprezentuje ogólny wynik 128 milionów indywidualnych podróży. Obecnie udział Azji w zagranicznych podróżach generuje 18% całej światowej produkcji. Dzięki temu wzrostowi kontynent azjatycki umocnił swoją pozycję jako drugi najważniejszy region turystyki zagranicznej. Ocena „IPK International-World Travel Monitor Company”, zlecona przez ITB Berlin, ujawnia, że Azja ustępuje jedynie Europie, która jest źródłem 56% wszystkich podróży zagranicznych.
Chiny, Japonia i Korea Południowa od dawna były trójką państw z największą liczbą wychodzących podróży z Azji, gdzie ponad jedna trzecia podróżujących (z około 46,5 miliona) Azjatów pochodzi z jednego z tych trzech krajów.
Także inne miejsca wypoczynku w Azji są popularne dla turystów z tych trzech krajów. Trzy z czterech międzynarodowych wypraw zaczynają się i kończą właśnie na tym kontynencie. Jednakże poszczególne rynki wykazują nieznaczne różnice pod względem miejsc docelowych. Zważywszy, że 39% turystów wybiera miejsca poza Azją, w Chinach tylko 33% opuszcza kontynent, a w Korei liczba ta osiąga poziom tylko 20%. Tendencja ta jest również widoczna, jeśli weźmiemy pod uwagę podróże do Europy. Europa przyciąga do siebie około 3,6 mln turystów z Japonii oraz około 3,8 mln z Chin, a dla porównania tylko 1,1 mln z Korei Południowej. Jeszcze 5 lat temu procent wycieczek poza granice Azji był nieco wyższy. Dla przykładu: w 2005 roku pozakontynentalne podróże Japończyków stanowiły 47% międzynarodowych wyjazdów, w Chinach było to 37%, a w Korei 26%.
Odnosząc się do zmian w zachowaniu podróży, dr Martin Buck, dyrektor Centrum Kompetencji Podróży i Logistyki na Targach w Berlinie, powiedział: „Spadek podróży zagranicznych z Azji wynika po pierwsze ze światowego kryzysu gospodarczego, a po drugie z szybkiego rozwoju miejsc docelowych w samej Azji. W wyniku tego Azjaci są nie tylko przekonani, że podróże w obrębie ich własnego kontynentu są korzystniejsze cenowo, ale także atrakcyjne”.
W ciągu 5 lat Chiny zarejestrowały największy wzrost w liczbie podróży zagranicznych, zaraz po Japonii i Korei Południowej. Jednakże wstępne dane wskazują, że w wyniku trzęsienia ziemi i katastrofy jądrowej w Japonii oraz konsekwencji gospodarczych, w tym roku zamiast wzrostu nastąpi znaczny spadek.
Około trzech czwartych wszystkich podróży zagranicznych począwszy od Chin i Japonii jest w formie wycieczek wakacyjnych lub wyjazdów prywatnych. W Korei Południowej jest to odpowiednio prawie dwie trzecie wszystkich międzynarodowych podróży. Dla porównania: tylko połowa wyjazdów z Indii przybiera formę wycieczek wakacyjnych.
W Chinach wakacje odgrywają teraz znacznie większą rolę w motywowaniu ludzi do podróżowania, jak miało to miejsce jeszcze pięć lat temu. Proporcje podejmowanych podróży w czasie wakacji wzrosły z 56 do 77 procent. W Japonii jest to 67%, co utrzymuje się już od dłuższego czasu na wysokim poziomie. Japonia od pięciu lat trzyma się niezmiennie 64%, co daje jej również nienajgorszy wynik.
Chiny, Japonia i Korea Południowa od dawna były trójką państw z największą liczbą wychodzących podróży z Azji, gdzie ponad jedna trzecia podróżujących (z około 46,5 miliona) Azjatów pochodzi z jednego z tych trzech krajów.
Także inne miejsca wypoczynku w Azji są popularne dla turystów z tych trzech krajów. Trzy z czterech międzynarodowych wypraw zaczynają się i kończą właśnie na tym kontynencie. Jednakże poszczególne rynki wykazują nieznaczne różnice pod względem miejsc docelowych. Zważywszy, że 39% turystów wybiera miejsca poza Azją, w Chinach tylko 33% opuszcza kontynent, a w Korei liczba ta osiąga poziom tylko 20%. Tendencja ta jest również widoczna, jeśli weźmiemy pod uwagę podróże do Europy. Europa przyciąga do siebie około 3,6 mln turystów z Japonii oraz około 3,8 mln z Chin, a dla porównania tylko 1,1 mln z Korei Południowej. Jeszcze 5 lat temu procent wycieczek poza granice Azji był nieco wyższy. Dla przykładu: w 2005 roku pozakontynentalne podróże Japończyków stanowiły 47% międzynarodowych wyjazdów, w Chinach było to 37%, a w Korei 26%.
Odnosząc się do zmian w zachowaniu podróży, dr Martin Buck, dyrektor Centrum Kompetencji Podróży i Logistyki na Targach w Berlinie, powiedział: „Spadek podróży zagranicznych z Azji wynika po pierwsze ze światowego kryzysu gospodarczego, a po drugie z szybkiego rozwoju miejsc docelowych w samej Azji. W wyniku tego Azjaci są nie tylko przekonani, że podróże w obrębie ich własnego kontynentu są korzystniejsze cenowo, ale także atrakcyjne”.
W ciągu 5 lat Chiny zarejestrowały największy wzrost w liczbie podróży zagranicznych, zaraz po Japonii i Korei Południowej. Jednakże wstępne dane wskazują, że w wyniku trzęsienia ziemi i katastrofy jądrowej w Japonii oraz konsekwencji gospodarczych, w tym roku zamiast wzrostu nastąpi znaczny spadek.
Około trzech czwartych wszystkich podróży zagranicznych począwszy od Chin i Japonii jest w formie wycieczek wakacyjnych lub wyjazdów prywatnych. W Korei Południowej jest to odpowiednio prawie dwie trzecie wszystkich międzynarodowych podróży. Dla porównania: tylko połowa wyjazdów z Indii przybiera formę wycieczek wakacyjnych.
W Chinach wakacje odgrywają teraz znacznie większą rolę w motywowaniu ludzi do podróżowania, jak miało to miejsce jeszcze pięć lat temu. Proporcje podejmowanych podróży w czasie wakacji wzrosły z 56 do 77 procent. W Japonii jest to 67%, co utrzymuje się już od dłuższego czasu na wysokim poziomie. Japonia od pięciu lat trzyma się niezmiennie 64%, co daje jej również nienajgorszy wynik.
Agnieszka Zborowska



