Elisabeth Lang wróciła z podróży po Europie z nowym doświadczeniem. Podróżowała bowiem bez żadnego dowodu tożsamości oraz bez pieniędzy.
Lang wyruszyła samochodem na spotkanie do Włoch. Po przejechaniu około 200 km, na granicy Niemiec i Austrii, zdała sobie sprawę, że zapomniała o torebce, co oznaczało, że nie ma paszportu, kart kredytowych i pieniędzy. Bohaterka zdecydowała więc, że opuści autostradę w Lugano i uda się do Gandria (małe miasto przygraniczne), by stamtąd dostać się do Włoch. Dotarła do jeziora Como w Bellagio i potrzebowała 10 euro na przeprawę promem. Pod siedzeniem znalazła jedynie 2 euro, które dała operatorowi promowemu, tłumacząc, że nie ma więcej pieniędzy. Obiecała też, że zapłaci następnym razem. Operator zgodził się i wpuścił ją na prom.
Następny dzień był dniem strajku generalnego we Włoszech i żaden środek transportu publicznego nie był dostępny. Po przybyciu i zaparkowaniu samochodu przed hotelem, nawiązała rozmowę z turystami z Nowego Jorku, którzy zaprosili ją na obiad, oferując także inną potrzebną pomoc.
Nazajutrz poszła do włoskiego banku, z nadzieją na wypłacenie pieniędzy. Na szczęście Elisabeth miała dobrą pamięć do liczb, więc kiedy podała w banku swój numer konta, dostała potrzebne pieniądze. Później wpadła na swoich nowych amerykańskich przyjaciół, którzy pytali ją, czy czytała książkę D. Benton Frank (dotyczącej niezwykłych badań muzyki w Progy & Bess). Okazało się, że w trakcie tej rozmowy sławna autorka bestsellerów Dorothea Benton Frank stała tuż za nimi.
Po tym ekscytującym spotkaniu bohaterka udała się do Mediolanu i zatrzymała na spotkaniu w Como. Podczas spaceru natknęła się na salon fryzjerski. Opowiedziała fryzjerce swoją niesamowitą historię i zastanawiała się jak dotrzeć do Florencji, wiedząc, że nie może kupić biletu na pociąg bez karty kredytowej. Fryzjerka zapytała, ile pieniędzy jej brakuje. I tak Elizabeth oprócz nowej fryzury, dostała potrzebne pieniądze na dalszą podróż.
W Mediolanie czekała na nią Piera, która zabrała ją do Stazione Centrale. Dotarła do Florencji po godzinie i 45 minutach – i tam czekała na nią kolejna delegacja – honorowa Jane, pełniąca obowiązki sędziego Sądu Najwyższego Australii. Zabrała ją do restauracji Marchese Frescobaldi. Nazajutrz rano Elizabeth wróciła z Florencji do Mediolanu bardzo szybkim pociągiem.
Na dworcu w Mediolanie czekała na nią jej niezłomna przyjaciółka Piera. Później Lang wzięła swój samochód, by wrócić do Niemiec, przejeżdżając ponownie przez te same kraje.
Nina Grzelak



