Samoloty LOT-u, w tym pięć modeli Boeing typu 767-300 ER zostaną dodatkowo sprawdzone. Takie przeglądy trwają w zależności od modelu dobę, kilka dni lub nawet kilka tygodni. Robione są regularnie co cztery lata, jednakże nie gwarantują stuprocentowego bezpieczeństwa. Świadczy o tym przykład awaryjnie lądującego aeroplanu, który został poddany testom w marcu br. Zdarzenie to spowodowało straty wysokości ok. 1,5 mln zł dla LOT-u ze względu na nieprzewiezienie 12 tys. pasażerów.
Samolot Polskich Linii Lotniczych lądował awaryjnie na stołecznym lotnisku. Szczęśliwie nikt spośród 220 pasażerów i 11 członków załogi nie został ranny.
Prezes spółki Marcin Piróg skierował słowa pochwały i uznania dla załogi: „To jest odpowiedzialność, troska o pasażera, praca zespołowa, to jest odwaga, to pomogło uratować samolot, uratować 231 osób.”
Agnieszka Gozdzik



