Obecnie panującą porę roku możemy niewątpliwie nazywać intrygującą. Początek astronomicznej zimy był ciepły (jak na tę porę roku) i wilgotny. Aura była bardziej jesienna, aniżeli zimowa. Niedawno, niespodziewanie zawitały do naszego kraju, jak i całej Europy ekstremalne mrozy, których panowanie ma zakończyć odwilż, przewidywana przez synoptyków na drugą połowę lutego.
Jeżeli zima – to góry!
Mróz nie odstraszył jednak narciarzy. Stoki są dobrze przygotowane, dyżury GOPR obsadzone, wyciągi narciarskie czynne, nic tylko jeździć – mówi przewodnik sudecki Zbigniew Strzygocki. Ostrzega, że jeżeli w górach termometry pokazują temperaturę -20 stopni Celsjusza, to przy występującym do tego wietrze, odczuwalne jest -40. W takich warunkach, wyjścia w góry w niewystarczająco ciepłym stroju, mogą zakończyć się nawet amputacją kończyn. Dodatkowo, w górach grubo pokrytych śniegiem, istnieje duże ryzyko zejścia lawiny, które zwiększa się, wraz z nadejściem odwilży.
Obecnie cała Europa trzęsie się z zimna. Jak podaje MSW w ciągu ostatniego tygodnia, w wyniku wychłodzenia zmarło w Polsce 37 osób!
Pojawiają się trudności z dojechaniem do domu, pracy czy miejsca wypoczynku. Utrudnieniem dla podróżujących, jak i dla przewoźników, są pękające od mrozu tory, które powodują opóźnienia w rozkładzie jazdy pociągów. Ludzie podróżujący samochodami ze słabszymi rozrusznikami i akumulatorami mają problem z odpaleniem aut, kiedy temperatura spada do -12 stopni Celsjusza. Mróz powoduje szybsze wyładowywanie się akumulatorów, które podczas silniejszych mrozów tracą moc.
Bardzo niskie temperatury powodują pękanie rur w budynkach, pojawiają się problemy z odpowiednim dogrzaniem mieszkań, występują awarie wodociągów. Marek Kostrzewa – kierownik spółdzielni mieszkaniowej w Swarzędzu uważa, że do takich sytuacji nie musi dochodzić. Mówi, że w zimie nie ma zwiększonej awaryjności sieci, kiedy w okresie letnim wszystko zostanie dokładnie sprawdzone, a ewentualne niedoskonałości wyremontowane i zakonserwowane.
Jeżeli temperatura powietrza, spada dużo poniżej 0 stopni Celsjusza, również elektrociepłownie mają więcej pracy. Występuje wtedy większe zapotrzebowanie na ciepło w wodzie gorącej. W tym okresie, oprócz podgrzewania wody sieciowej w wymiennikach podturbinowych, uruchamiane są także, wymienniki szczytowo rozruchowe jak i kotłownia szczytowa opalana mazutem – jak informuje pracownik elektrociepłowni Dalkia Poznań ZEC.
Mimo to, dużo brakuje nam jeszcze do pobicia rekordu, który został odnotowany w stacji badawczej "Wostok" (Antarktyda) 21 VII 1983 r. Temperatura wynosiła wtedy -89,2!
Zima karmi nas niskimi temperaturami, z których chyba najbardziej cieszą się… morsy i dzieci, którym z powodu silnego mrozu odwołano zajęcia w szkołach.
Katarzyna Łysiak



