Obecnie, kobiety stanowią połowę siły roboczej w Europie, ale nadal są niewystarczająco reprezentowane na szczeblu kierowniczym, chociaż wyniki badań potwierdzają, że panie sprawdzają się w roli liderów spółek i firm oraz poprawiają ich wyniki, są lepiej wykształcone od mężczyzn. Kobiety w biznesie mają wiele zalet: lepiej zarządzają w sytuacjach kryzysowych i dostrzegają szanse, których nie widzą ich koledzy. – Istnieje związek pomiędzy kobietami piastującymi kierownicze stanowiska a osiągnięciami w biznesie, więc, jeśli poniesiemy klęskę w „odblokowaniu” potencjału kobiet na rynku pracy, to nie tylko stłamsimy te indywidualności, ale również pociągniemy na dno całą gospodarkę – oświadczył brytyjski premier David Cameron na szczycie Northern Future Forum w Sztokholmie. Chce podwoić liczbę zatrudnionych kobiet na stanowiskach kierowniczych w największych brytyjskich koncernach do końca 2015 roku, bez konieczności wprowadzenia systemu kwotowego.
W lutym 2011 roku lord Mervyn Davies , były minister handlu, wydał zalecenie, aby firmy z listy FTSE 350 wyznaczyły sobie cele zwiększenia odsetka kobiet w zarządach do co najmniej 25%. Mimo że wiele firm dokonało zachęcających postępów, wciąż jest bardzo dużo do zrobienia. Odsetek kobiet w zarządach stanowi zaledwie 15%, a niemal połowa firm w ogóle nie awansuje pań na stanowiska kierownicze. Problem ten dotyczy również branży turystycznej. Przykładowo
TUI Travel, plasująca się na liście footsie100 do zeszłego lata, ma w zarządzie firmy jedną kobietę
pełniącą rolę dyrektora-konsultanta, mimo że 1/4 dyrektorów-seniorów stanowią przedstawicielki płci pięknej. Należąca do koncernu IAG British Airways jest pionierem w kwestii równouprawnienia płci: w czternastoosobowej załodze kierowniczej, aż trzy miejsca należą do kobiet. Najsłabiej w tym rankingu wypada jednak EasyJET (FTSE 350 biznes). W zarządzie zasiadają jedynie dwie panie: dyrektor naczelny Carolyn McCall i dyrektor nieetatowym Adele Anderson.
W lutym 2011 roku lord Mervyn Davies , były minister handlu, wydał zalecenie, aby firmy z listy FTSE 350 wyznaczyły sobie cele zwiększenia odsetka kobiet w zarządach do co najmniej 25%. Mimo że wiele firm dokonało zachęcających postępów, wciąż jest bardzo dużo do zrobienia. Odsetek kobiet w zarządach stanowi zaledwie 15%, a niemal połowa firm w ogóle nie awansuje pań na stanowiska kierownicze. Problem ten dotyczy również branży turystycznej. Przykładowo
TUI Travel, plasująca się na liście footsie100 do zeszłego lata, ma w zarządzie firmy jedną kobietę
pełniącą rolę dyrektora-konsultanta, mimo że 1/4 dyrektorów-seniorów stanowią przedstawicielki płci pięknej. Należąca do koncernu IAG British Airways jest pionierem w kwestii równouprawnienia płci: w czternastoosobowej załodze kierowniczej, aż trzy miejsca należą do kobiet. Najsłabiej w tym rankingu wypada jednak EasyJET (FTSE 350 biznes). W zarządzie zasiadają jedynie dwie panie: dyrektor naczelny Carolyn McCall i dyrektor nieetatowym Adele Anderson.
Agnieszka Wiktor



