Europa nie wycofa się z nowego systemu opodatkowania emisji, mimo że powoduje on sprzeciw linii lotniczych i krajów na całym świecie.
Linie lotnicze obawiają się, że system podatkowy, wprowadzony przez UE z dniem 1 stycznia, może stać się powodem wywołania wojny handlowej.
Europa jest gotowa do bycia elastyczną, jednak przyznaje, że nie zmieni systemu.
Przemawiając na szczycie Aviation Leadership w Singapore Airshow, Siim Kallas, wiceprezes Komisji Europejskiej, powiedział BBC: –Europa wdroży swój system z trudnościami, konfliktami, sprawami sądowymi, czymkolwiek, system zostanie wprowadzony.Nie chcemy dominować nad światem. UE domaga się od lat, światowego rozwiązania dla emisji dwutlenku węgla.Jesteśmy gotowi do prowadzenia negocjacji w tej kwestii – powiedział.
Program oznacza, że każda linia lotnicza ma prawo emitować część dwutlenku węgla za darmo, ale będzie musiała kupować "kredyty węglowe” od innych linii lotniczych lub branż, jeśli przekraczały ona swoje kieszonkowe. Linie lotnicze latające do, lub z Unii Europejskiej, niespełniające tych wymagać, może spotkać kara w postaci grzywny.
Chińskie linie lotnicze dostały już od Rady Państwa zakaz przystąpienia do programu, obie Ameryki i Kanada również wyraziły swój sprzeciw.
Asia Pacific Airlines przyznały, że istnieje obawa, że dojdzie do wojny handlowej między kontynentami, a linie lotnicze staną w krzyżowym ogniu.
Etihad Airways wyraziły swój sprzeciw, ogłaszając, że będą zmuszone zwiększyć swoją opłatę paliwową na lotach europejskich, aby zrównoważyć koszty nowego podatku od emisji.
Wzrost o 3 dolary na jednego pasażera w przypadku lotów do i z Europy i 0.03 centów / kg dla przesyłek towarowych, wejdą w życie od 1 marca 2012 roku.
Kamila Leppert



